Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ratunek dla wrzosowisk

Treść

Projekt pn. "Odpocznij nad Śmigowskim Potokiem" otrzymał siedem tysięcy złotych dofinansowania z Funduszu Kropla Beskidu. Zakłada on stworzenie tam miejsca do rekreacji i wypoczynku, a w przyszłości ochronę znajdujących się nieopodal unikatowych wrzosowisk. Przygotowały go piwniczańskie poetki Barbara Paluchowa i Wanda Łomnicka Dulak, z lokalnego miesięcznika "Znad Popradu" oraz Ewa Żywczak, nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 1. W ramach projektu zostanie posprzątany dwukilometrowy odcinek koryta potoku, wybudowane grillowisko i mały plac zabaw dla najmłodszych. - Walory krajobrazowe terenów nad Śmigowskim Potokiem, który wypływa z gór pasma Jaworzyny Krynickiej, wciąż są niewykorzystywane. Chcemy, by to się zmieniło, bo to urzekające miejsce - mówi Barbara Paluchowa. - Mam nadzieję, że uda się przyciągnąć tutaj turystów, którzy cenią sobie dzikie piękno, czystość wody, bogactwo roślin i zwierząt. To tutaj można zobaczyć salamandry, kopce mrówek. Po obu stronach potoku rozciągają się unikalne wrzosowiska, gdzie od 8 lat odbywają się spotkania poetów z całej Polski, a także twórców słowackich i łemkowskich. Jest to też trasa spacerów nie tylko mieszkańców, ale także wczasowiczów i kuracjuszy. Brakowało tam jednak miejsca, w którym można byłoby odpocząć. Mamy nadzieję, że grillowisko będzie gotowe już w sierpniu. W realizacje projektu włączy się Szkoła Podstawowa nr 1. Młodzież, zwłaszcza starszych klas mogłaby posprzątać dwukilometrowy odcinek potoku. Zakupimy worki, rękawiczki, maseczki, ale z leżącym tam gruzem musieliby sobie już poradzić dorośli. Bardzo liczymy na ich zaangażowanie. Zgodę na budowę grillowiska i placu zabaw dla dzieci wyrazili mieszkańcy Wspólnoty Gruntowej Osiedla Śmigowskie. W tym roku plany wyszczególnione w projekcie powinny być zrealizowane. Inspiratorki przedsięwzięcia myślą także o budowie mostku z bali oraz punktu widokowego na wrzosowiska, jak również o zastawce na potoku, która nieznacznie spiętrzyłaby tam wodę. Chcą również rozszerzyć w przyszłości projekt o ochronę wrzosowisk. - Palą się one prawie co roku - dodaje Barbara Paluchowa. - Za 20 lat nie będziemy mieli czego chronić. Chcemy zabiegać o unijne pieniądze na to, by wrzosowiska nie niszczały. Można tam przecież urządzić ścieżki dydaktyczne. Chcemy też pozyskać partnerów do stałej opieki nad potokiem i jego doliną. (MIGA) "Dziennik Polski" 16.07.07

Autor: aw