Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Roczna przepierka

Treść

Ludzie z Osiedla Kochanowskiego mówili o tym, co ich boli

Obawy o zablokowanie ruchu po rozebraniu mostu na Kamienicy, rozjeżdżanie chodników przez samochody, przywrócenie furtki dla pieszych na terenie gazowni, apele o częstsze patrole policji - to tylko kilka spraw poruszanych w piątek na zebraniu mieszkańców Osiedla Kochanowskiego w Nowym Sączu. W tym roku odbyło się po raz pierwszy. Poprowadził je przewodniczący Mieczysław Cisowski, wybrany na tę funkcję przed rokiem już po raz trzeci.


Pytań nazbierało się sporo, bo reprezentacja samorządowców była liczna. Wiceprezydent Stanisław Kaim przyszedł w towarzystwie dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg Czesława Żytkowicza. Grupę radnych zasilili Elżbieta Chowaniec, Janusz Kwiatkowski, Józef Gryźlak, Stanisław Zelek i Jerzy Wituszyński.

Jednym z pierwszych, który zabrał obszerniej głos był Stanisław Kołcz, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Kultury i Sportu na Osiedlu Kochanowskiego. Zdał sprawę z tego, co mieszkańcom udało się zorganizować, o co zadbać w tej jednej z największych pod względem liczby mieszkańców dzielnicy.

No, ale potem rozwiązał się worek z pretensjami. Józef Węglowski, jeden z seniorów, wypomniał gospodarzom wszystkie miejsca brudne i zaniedbane, wszystkie połamane płyty chodnikowe, obiecane wiaty na przystankach. Swoje dołożył weteran "Solidarności" z ZNTK Stanisław Cichoński. Podziękował radnemu Wituszyńskiemu za inicjatywę wzniesienia pomnika "Solidarności" ubolewając, że inicjatywa nie wyszła od autentycznych ideowców lat 80. Potem przeszedł do pogmatwanego i zajeżdżonego samochodami życia na osiedlu.

- Kazałbym kierowcom płacić za zniszczone płytki chodnikowe - mówił gromko Stanisław Cichoński. - Wieloma chodnikami piesi po prostu nie mogą chodzić. Wybierają jezdnię, bo zaparkowane samochody zastawiają im drogę. Sam udzielałem pomocy dziewczynce idącej jezdnią, którą została potracona przez jadący pojazd. Osobna sprawa, to zmiana regulacji ruchu. Skoro Sikorskiego jest jednokierunkowa, to czemu ma służyć teraz zrobiony kiedyś garb na jezdni po skręcie w prawo w tę ulicę? Przecież żaden kierowca manewru skrętu nie wykonuje na dużej szybkości, żeby miał go garb hamować.

Oberwało się też Radzie Miasta za nieustanne popisy przed kamerą, interpelowanie bez końca o tym samym. Stefania Wesołowicz wyraźnie zniesmaczona była awanturami wokół kolejnych pomników w mieście, kwestionując ich sens, skoro pieniędzy w budżecie nie ma, a do tego planuje się w takiej atmosferze. Wiele osób wyraziło zaniepokojenie szykowanymi uciążliwościami, gdy rozebrany zostanie most na Kamienicy na ulicy Tarnowskiej. Dyrektor Żytkowicz uspokajał, że objazdy będą przygotowane, choć wiadomo, że budowa nowego mostu na trasie wylotowej na Kraków, nie obejdzie się bez utrudnień ruchu. Wiceprezydent Kaim zapewnił wszystkich wybiegających myślami do sylwestrowej nocy, że jednak powitanie nowego roku pod ratuszem się odbędzie. (WCH)

"Dziennik Polski" 2005-11-28

Autor: mj