Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Siedem i pół tysiąca kwiatów

Treść

Pod wszystkimi sądeckimi kościołami wolontariusze kwestowali w niedzielę na rzecz sądeckiego hospicjum. Rozdali 7,5 tysiąca żonkili, zebrali do puszek 26 tys. zł.

- Dzięki tym pieniądzom przetrwamy rok bez dylematów co i komu z naszych podopiecznych kupić - mówi Roman Porębski, prezes Towarzystwa Przyjaciół Chorych "Sądeckie Hospicjum".

Choć nie udało się pobić ubiegłorocznego rekordu, który po podliczeniu zawartości puszek wyniósł 30 tys. zł, prezes Porębski jest zadowolony, bo tegoroczny wynik kwesty wskazuje na fakt, iż mieszkańcy Nowego Sącza zaakceptowali tę akcję i gotowi są ją wspierać.

Dzięki zachętom duchownych, którzy informowali wiernych wychodzących z kościołów, że kwesta przeprowadzana jest na pomoc dla Towarzystwa Przyjaciół Chorych "Sądeckie Hospicjum". Ludzie sami podchodzili do puszek i wrzucali datki. W zamian każdy otrzymywał żonkila - symbol nadziei.

Strzelcom, którzy stali z puszkami pod kościołami ojców jezuitów i przy wejściu do bazyliki, już przed południem zaczęło brakować żonkili. Bo niemal każdy wychodzący wrzucał datek do puszki. - Ścinamy kwiaty i donosimy je na bieżąco - mówili Strzelcy.

Wielkie podziękowania należą się dziewczętom i chłopcom ze Związku Strzeleckiego "Strzelec" pod komendą Gabrieli Wil-Szczerkowskiej. W niedzielę musieli wstać o 3 nad rano, by zejść z Wierchomli, gdzie spędzają majowy weekend i już przed godziną 6 rano rozpocząć kwestę w Nowym Sączu.

Do kwesty przyłączył się na ochotnika również Jerzy Gwiżdż, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej i członkowie "Sądeckiego Dialogu", któremu Gwiżdż przewodzi.

Żonkile, które rozdawali są, międzynarodowym symbolem nadziei. Przypominają o ludziach cierpiących, oczekujących pomocy i opieki w trudnym okresie odchodzenia z tego świata. Takimi właśnie opiekują się wolontariusze sądeckiego hospicjum.

Jesienią przy kościołach sadzą cebulki żonkili. Kwitnienie tych kwiatów to sygnał do rozpoczęcia kwesty. Zebrane pieniądze wydane zostaną na środki opatrunkowe, leki uśmierzające ból i inne niezbędne przedmioty potrzebne do opieki nad pacjentami hospicjum.

(MONK)

żródło: "Dziennik Polski" 2006-05-02

Autor: mj