Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Skromna inauguracja

Treść

Zaledwie dwa spośród dziewięciu zaplanowanych na sobotę i niedzielę spotkań składają się na program kolejki, rozpoczynającej wiosenne rozgrywki w piłkarskiej piątej lidze. Emocje mają nadzieję przeżyć kibice nowosądeckiej Heleny i LKS Jodłownik. Boiska tylko tych drużyn nadają się bowiem do tego, by biegać po nich za piłką.

Oto ostatnie meldunki z obozów zespołów przystępujących do rywalizacji.

Małe derby

Helena Nowy Sącz - Biegoniczanka Nowy Sącz, niedziela, godz. 16.30 - w rundzie jesiennej 1-6

Helena

Trener Józef Bodziony: - Jeśli boisko wyschnie i mecz dojdzie do skutku, postaramy się wziąć rewanż za wysoką porażkę poniesioną w pierwszej rundzie. My w każdym razie chcemy grać. Chłopaki mają dość bezczynności. Uważam, że właściwie przepracowaliśmy okres zimowy. Stoczyliśmy szereg sparingów, które dowiodły, że w drużynie drzemią spore możliwości. Dwukrotnie wygraliśmy z Orłem Wojnarowa, pokonaliśmy Gród Podegrodzie, Skalnik/Bogdański Kamionka Wielka, a jedyną porażkę i to tylko 3-4 zanotowaliśmy w sprawdzianie z czwartoligowym Łososiem Łososina Dolna. Wzmocniliśmy się też personalnie: z Zawady powrócił Łukasz Filipek, a treningi po dłuższej przerwie wznowił Artur Bydłoń. W sumie nie jest źle. Małe sądeckie derby mamy zatem nadzieję rozstrzygnąć na swą korzyść.

Przypuszczalny skład: Jarzębak - M. Krzemiński, Fryzowicz, Krzak, Pawłowski - J. Klok, D. Bodziony, Stafin, Noga - Filipek, Chronowski.

Rezerwa: Stefański, Buchała, Filip, Ł. Leśniak, J. Krzemiński, Górowski, Bydłoń, Sadkiewicz.

Nikt nie jest kontuzjowany, nikt nie pauzuje za kartki.

Biegoniczanka

Trener Tadeusz Kantor: - Byłem w czwartek na boisku Heleny. Wprawdzie pod bramkami stoi jeszcze woda, ale myślę, że do niedzieli wsiąknie w murawę i będziemy mogli zagrać. Kiedyś w końcu trzeba zacząć ten piłkarski rok. Przygotowania, jak w przypadku wszystkich drużyn, w ogromnym stopniu zakłóciła nam aura. Skazani zostaliśmy na improwizację. Na szczęście klubowi sponsorzy zadbali, by stworzyć zespołowi optymalne warunki do odbywania zajęć. Dzięki temu najważniejsze elementy cyklu treningowego udało się zrealizować. Jeśli chodzi o mecz z Heleną, to zdajemy sobie sprawę, że gospodarze będą dążyć do zmazania plamy w postaci jesiennej klęski. Rzucą się więc pewnie do ataków, odsłonią, co powinno być wodą na młyn dla moich podopiecznych. Ciekawy jestem, jak w drużynę wkomponuje się pozyskany z Łososia Rafał Liber. Spodziewam się, że będzie znaczącym wzmocnieniem przedniej formacji.

Przypuszczalny skład: Orzeł - Ormiański, Szczepański, P. Poręba, Sromek - Nosal, Małek, Skrzypiec, Potoczek - Kuźma, R. Liber.

Rezerwa: Gumulak, Borkowski, Serafin, M. Liber, Popiela, Sarota.

Nikt nie jest kontuzjowany, nikt nie pauzuje za kartki.

Mocni gospodarze

LKS Jodłownik - Magda/Moduł Zagórzany, niedziela, godz. 14 - w pierwszej rundzie 1-0

LKS Jodłownik

Tadeusz Gontarski, sekretarz klubu: - Nie ukrywam, że wielkie nadzieje wiążemy z graczami pozyskanymi zimą. Wszyscy - Wojtas, Obiedziński, Wąsowski z Kolejarza i Krawczyk z Dunajca - powinni być znaczącymi wzmocnieniami. Nie chcę rzucać słów na wiatr i składać obietnic bez pokrycia, ale marzy nam się nawiązanie walki z najlepszymi. Strata punktowa do lidera jest co prawda dosyć poważna, niemniej przed nami aż osiemnaście spotkań, wliczając w tę liczbę zaległe zawody z Uściem Gorlickim. Wszystko może się więc jeszcze zdarzyć. Meczem z Modułem chcemy zrobić dobry początek. Piłkarze w zimie solidnie trenowali, rozgrywając sparingi. Część z nich stoczyli z mocnymi rywalami w Austrii i na ogół wygrywali. Z tego co się orientuję, żaden z zawodników nie narzeka na urazy, żaden też nie musi pauzować za nadmiar kartek.

Przypuszczalny skład: Kantor - Pociecha, Kordeczka, Krawczyk - Kamiński, P. Szynalik, Obiedziński, Wojtas, Wąsowski - Stokłosa, Malec.

Rezerwa: Pyrc, Dziadoń, A. Lizak, Piechówka, D. Pazdur, M. Pazdur, Burnus.

Nikt nie jest kontuzjowany, nikt nie pauzuje za kartki.

Magda/Moduł Zagórzany

Mieczysław Kwaśnik, wiceprezes klubu: - Wiemy, z kim przyjdzie się nam zmierzyć na inaugurację rozgrywek. Jodłownik pozyskał zimą zawodników o głośnych, nie tylko w regionie nazwiskach i jest dla mnie głównym faworytem ligi. Nie zamierzamy jednak składać broni. Podejmiemy walkę, choć zdaję sobie sprawę, że więcej atutów leży po stronie przeciwnika. Trudno mi w tej chwili jednoznacznie powiedzieć, w jakim składzie mój zespół wybiegnie na boisko, bowiem wciąż trwają pertraktacje z Glinikiem w sprawie pozyskania bramkarza Mitusia oraz powrotu do Zagórzan naszego wychowanka Wojtka Wacławika. Wszystko rozstrzygnie się najprawdopodobniej dopiero w sobotę. W tej sytuacji nie muszę chyba zapewniać, że zadowoleni będziemy, jeśli chłopakom uda się wywalczyć remis.

Przypuszczalny skład: Sierant - Kozień, Trzyna, Stabach, Kogut - Zieliński, Czyżykiewicz, Ordyna, Kaleta - Igielski, Jawień.

Rezerwa: Tarsa, P. Wąsowski, Redliński, T. Leśniak, T. Wacławik II, Zagórski, Grabowski, Ł. Wacławik.

Nie w pełni sił jest bramkarz Sierant. Nikt nie pauzuje za kartki.

Daniel Weimer

"Dziennik Polski" 2006-03-31

Autor: ab