Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Słabszy dzień zadecydował

Treść

PiŁka noŻna. Walkę o III ligę w grupie drugiej IV ligi wygrał Kolejarz Stróże. Tuż przed końcem rozgrywek ówczesny lider, BKS Bochnia, niespodziewanie stracił punkty w meczu z Wolanią Wola Rzędzińska i nie zagrał w barażu z krakowską Garbarnią.

O awansie Kolejarza, zdaniem Mariusza Krzywdy z BKS Bochnia, zadecydował słabszy dzień bocheńskich piłkarzy w meczu z Wolanią. - Nikt wcześniej nie planował naszego awansu. Nie potraktowaliśmy tego jako naszej porażki, choć szkoda, że tuż przed końcem rozgrywek umknęły nam baraże - mówi Krzywda. - Boisko Wolanii jest strasznie małe, a to nam bardzo nie odpowiada. Do tego doszła słabsza dyspozycja dnia i... stało się. Myślę, że byliśmy równorzędnymi rywalami w lidze. Wcześniej w rozgrywkach liczył się jeszcze Okocimski Brzesko, jednak wiosnę miał dużo słabszą i odpadł z walki. Nie wiem, czy uda nam się powtórzyć tegoroczny wynik, ale zapewne będziemy walczyć tak samo. Zostaję w Bochni, tutaj mam rodzinę i przyjaciół. Jest mi po prostu dobrze. Dość mam już tułaczki po świecie - zakończył futbolista.

Przypomnijmy, że piłkarzem Wolanii był grający kiedyś w juniorach Sandecji, a obecnie w nowosądeckim Starcie, Adam Kamiński.

Mariusz Krzywda jest wychowankiem Bocheńskiego Klubu Sportowego, grał kiedyś m.in. w krakowskim Hutniku i Sandecji. Obecnie szkoli bocheńskich juniorów i jest podstawowym zawodnikiem zespołu. Dodajmy, że popularny w Sączu "Maniek" z 26 bramkami na swoim koncie został królem strzelców IV ligi. (EMKA)

"Dziennik Polski" 2005-07-12

Autor: ab