Smolarek poprawił humory
Treść
Eliminacje mistrzostw Europy, grupa A: Kazachstan: Polska 0:1 (0:0) Polscy piłkarze w trzecim meczu eliminacji Mistrzostw Europy 2008 odnieśli wreszcie pierwsze zwycięstwo. Po porażce z Finlandią i remisie z Serbią w sobotę podopieczni Leo Beenhakkera pokonali na wyjeździe Kazachstan 1:0. Jedynego gola zdobył po przerwie Euzebiusz Smolarek. Już w środę Biało Czerwonych czeka kolejny pojedynek, dużo cięższy z Portugalią w Chorzowie. To nie był najlepszy mecz w wykonaniu naszych reprezentantów, ważne jednak, że zakończył się zdobyciem kompletu punktów. Polacy wygrali pierwsze spotkanie w eliminacjach, co na pewno poprawiło ich morale oraz atmosferę w drużynie i wokół niej. Nie da się bowiem ukryć, iż ostatnimi czasy bywało z nią różnie. Polacy nie mogli w Ałmatach zagrać w optymalnym składzie. Z różnych przyczyn na boisko nie wyszli m.in. Jacek Krzynówek, Ireneusz Jeleń i Michał Żewłakow, i to było spore osłabienie. Pomimo to od pierwszych minut nasi atakowali, ale długo nie byli w stanie skonstruować groźnej i składnej akcji. Grali nerwowo, próbowali indywidualnych "szarpnięć", bez powodzenia. W 10. min mogli jednak prowadzić, gdyby Grzegorz Rasiak trafił do bramki w dogodnej sytuacji. Rosły napastnik był w sobotę widoczny, bardzo się starał, ale irytował swą nieskutecznością. Sam mógł zdobyć przynajmniej trzy gole, niestety, miał okrutnie rozregulowany celownik. Po pół godzinie gry zdenerwowany Beenhakker ściągnął z boiska Mariusza Lewandowskiego i wprowadził Przemysława Kaźmierczaka. Pomocnika Szachtara Donieck ta decyzja wprawiła w nieukrywaną złość, co zapewne nie uszło uwadze holenderskiego szkoleniowca. Obraz gry się jednak nie zmienił. Co gorsza, tuż przed przerwą gospodarze mogli objąć prowadzenie, ale piłka po strzale Dmitrija Biakowa trafiła w poprzeczkę. W drugiej połowie Polacy wreszcie przyspieszyli i zaczęli grać składniej. W 50. min po ładnej indywidualnej akcji w świetnej sytuacji znalazł się Rasiak, ale zamiast podciąć piłkę nad azerskim bramkarzem, próbował go minąć, bez powodzenia. Na szczęście kilkadziesiąt sekund później gol wreszcie padł Euzebiusz Smolarek uderzył tuż przy słupku, zaskakując Dawida Łoriję. Nasi poszli za ciosem i w ciągu najbliższych minut mogli zdobyć kolejne bramki, ani Rasiak, ani Smolarek, Radosław Matusiak czy Rafał Grzelak okazji jednak nie wykorzystali. To się mogło zemścić. W ostatnich minutach Polacy oddali bowiem inicjatywę rywalom i tuż przed końcem zamarły nam serca, gdy w naszym polu karnym padł Biakow. Na szczęście sędzia zauważył, iż Kazach symulował... Polacy zatem wygrali, i to cieszy. Gra trochę mniej, ale miejmy nadzieję, że z czasem i ona się poprawi. Trener Beenhakker ma... trzy dni na optymalne przygotowanie drużyny do boju z szalenie mocną Portugalią. Kazachstan : Polska 0:1 (0:0). Bramka: Euzebiusz Smolarek (52.) Żółte kartki: Kajrat Utabajew, Kajrat Aszirbekow, Dmitrij Biakow. Sędziował: Edo Trivkovic (Chorwacja). Widzów: ok. 20 000. Polska: Wojciech Kowalewski, Paweł Golański, Jacek Bąk, Arkadiusz Radomski, Grzegorz Bronowicki, Jakub Błaszczykowski (87. Rafał Grzelak), Radosław Sobolewski, Mariusz Lewandowski (31. Przemysław Kaźmierczak), Euzebiusz Smolarek, Maciej Żurawski (71. Radosław Matusiak), Grzegorz Rasiak. Piotr Skrobisz, "Nasz Dziennik" 2006-10-09
Autor: ea