Sortownia czy dwie?
Treść
Prezes Składowiska Odpadów Komunalnych wystąpił do Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska o decyzję dotyczącą uwarunkowań środowiskowych dla budowy sortowni odpadów. Zwrócił się też do Wydziału Architektury o informację, czy potrzebne jest zezwolenie na budowę, czy wystarczy zgłoszenie. To krok w kierunku realizacji inwestycji.
Wciąż jednak nie znamy odpowiedzi, czy spółka wybuduje linię sortowniczą sama, czy też wspólnie z chętną do partycypowania w kosztach i zyskach firmą SITA, głównym dostawcą śmieci na miejskie składowisko.
- Zarząd składowiska sprawdza przygotowane przez poprzedników finansowe symulacje - tyle o etapie zaawansowania przygotowań mówi Piotr Leszek Piotrowski, od kilku miesięcy prezes Zarządu SOK.
Chodzi m. in. o materiał opracowany przez Józefa Kurka, opłacanego przez SITA pełnomocnika do spraw utworzenia spółki córki na bazie STA i SOK. Jak nam powiedział prezes Piotrowski, przed końcem kwietnia będzie wiadomo, czy SOK-owi bardziej opłaci się wybudować sortownię samodzielnie czy ze wspólnikiem.
Na odpowiedź w tej sprawie od dwóch miesięcy czeka prezes sądeckiej SITA Zbigniew Skrzypiec.
- Muszę dbać o interes mojej firmy, dlatego osobiście wybieram się do prezydenta po odpowiedź - mówi. SITA przeznaczyła w budżecie na 2006 rok pieniądze na budowę sortowni. Jak zapewnia Skrzypiec, wybuduje ją z miastem, lub bez. Możliwa jest też sytuacja, że w Nowym Sączu powstaną dwie sortownie odpadów.
SITA planuje budowę linii, która umożliwi sortowanie 50 ton śmieci rocznie. Z samego Nowego Sącza firma ta - monopolista na śmieciowym rynku w Nowym Sączu - zwozi rocznie na składowisko 30000 ton śmieci i około 8000 ton z okolicznych gmin. O planach składowiska prezes na razie nie informuje. (MONK)
"Dziennik Polski" 2006-04-06
Autor: ab