Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Spadną głowy. CHEŁMIEC - ŁABOWA.

Treść

Gminy czekają na decyzję wojewody w sprawie spóźnionych radnych

Samorządy gmin Chełmiec i Łabowa oczekują od wojewody konkretnej decyzji, co do losu radnych, którzy spóźnili się z oświadczeniami majątkowymi. Wszystko wskazuje, że spadną głowy, ale samorządowcy wyraźnie nie chcą brać na siebie konsekwencji "kretyńskiego przepisu", jak Jan Maria Rokita określił artykuł 190 ordynacji wyborczej karzący utratą mandatu spóźnienie z wymaganymi dokumentami.

O kłopotach dwójki radnych z Chełmca, Barbary Surman i Zbigniewa Cabały, oraz przewodniczącego Rady Gminy Łabowa, Jana Oleksego, pisaliśmy obszernie kilkanaście dni temu. Już wówczas ich los wydawał się przesądzony. Według danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pierwsza dwójka znalazła się w gronie 293 radnych o podobnych kłopotach z całego kraju. Jan Oleksy podzielił los 164 przewodniczących rad spóźnionych z oświadczeniami.

Sprawa nie byłaby tak głośna, gdyby nie przypadek prezydent Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz, która też nie złożyła o czasie tego, co trzeba. Wczoraj premier oświadczył, że w wyniku zapisu ordynacji wyborczej Hanna Gronkiewicz-Waltz przestała być prezydentem stolicy, wcześniej o utracie przez nią mandatu poinformował szef resortu, Ludwik Dorn.

Według niego i prawników krajowego Biura Wyborczego wygaśnięcie mandatu następuje z mocy ustawy, co potwierdza wojewoda, niezależnie od tego, czy Rady Gmin podejmą uchwałę czy nie.

Samorządy mają na taką uchwałę trzy miesiące czasu i jak widać z podejmowanych działań w Chełmcu i Łabowej, wcale się z tym nie spieszą.

Jan Oleksy przekazał swoje oświadczenie do sekretariatu Urzędu Gminy w Łabowej z prośbą, by zostało dostarczone do Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie razem z oświadczeniem wójta. Kierował się względami praktycznymi, nie biorąc pod uwagę, że wójt Marek Janczak ma na swoje oświadczenie więcej czasu. W rezultacie, oba dokumenty wysłano do Krakowa, ale dla Oleksego za późno, bo 3 stycznia. Oleksy, pracownik banku krynickiego, robił dobrą minę do złej gry, ale ukryć nie mógł, że nie dopilnował. Wójt wybrał się kilka dni później w ślad za pismem, ale od prawników wojewody nie uzyskał jednoznacznego stanowiska.

- Pismo do wojewody zostawiłem i cały czas czekamy na jego decyzję - mówi wójt Janczak. - Ten przypadek wydaje mi się wyjątkowy, bo jednak dokument został złożony w terminie, tylko nie dostarczony tam, gdzie trzeba. Zobaczymy.

Radni łabowscy nie kwapią się z przygotowaniem uchwały. Anonimowo mówią, że ten przepis jest bez sensu, karze niewspółmiernie do winy i robi zamieszanie. W Łabowej będą się musiały odbyć wybory. Mandat złożył z przyczyn osobistych i rodzinnych Krzysztof Skraba z Nowej Wsi. Jeśli wojewoda potwierdzi wygaśnięcie mandatu Jana Oleksego, wówczas wybory odbyłyby się także w Łabowej. Pechowo rozpoczynający kadencję przewodniczący mógłby w nich wziąć udział.

Jan Bieniek przewodniczący Rady Gminy Chełmiec wysłał we wtorek pismo do wojewody, prosząc o rozpatrzenie sprawy dwójki radnych w trybie pilnym.

- Czekamy z uchwałą na to, co powie wojewoda - oświadczył nam wczoraj przewodniczący Bieniek. W przypadku tej gminy, gdzie wybory szły innym trybem, na miejsce skreślonych radnych wejdą następni z listy z drugim wynikiem co do liczby głosów. Po jasnych wypowiedziach ministra i premiera tu raczej nie ma wątpliwości, że głowy polecą, choć Rada Chełmca wyraźnie nie chce brać odpowiedzialności za nieżyciowy przepis ustawy.

(WCH), "Dziennik Polski" 2007-01-25

Autor: ea