Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Spokojnie, ręce do góry

Treść

Od godzin przedpołudniowych trwała wczoraj dogrywka niedokończonej tydzień temu sesji Rady Miasta. Ponieważ w pierwszej części trwającej do północy radni wystrzelali się ze słownej amunicji, wczoraj podnosili ręce, głosując punkt po punkcie bez większych zatorów.

Przystąpiono z marszu do uchwalenia zgody na przystąpienie miasta do programu PHARE 2003 promocji zatrudnienia. Gdy chodzi bowiem o próby zaradzenia bezrobociu, miasto chwyta się każdej gałęzi. Zahamowano przy programie współpracy z organizacjami pozarządowymi i innymi działającymi dla pożytku publicznego. Radni próbowali dociec, czy przez tę uchwałę nie próbuje się przefiltrować jakichś niekontrolowanych pieniędzy na sport, a przede wszystkim na "ikonę sądeckiego sportu", czyli klub MKS Sandecja. Tydzień temu próba powołania spółki z udziałem miasta nie powiodła się. Ogłoszono nawet przerwę, by dalej zgłębiać sprawę np. współpracy z miastami partnerskimi, z kim i jakie są umowy.

Gdy ruszono plan zagospodarowania przestrzennego, radny Jan Opiło zapytał, czemu właściwie pod głosowanie poddano te, a nie inne fragmenty miasta, czy istnieje jakaś długofalowa polityka w tym względzie. Ma to swoje przełożenie na konkretne inwestycje. Można je realizować na terenach uporządkowanych co do własności i przeznaczenia.

W dyskusji radny Piotr Pawnik przywołał nazwisko Romana Kluski, o którym od poniedziałku głośno z racji słynnych już pięciu tysięcy złotych, które dostał od sądu zamiast żądanego półtora miliona. Przypomniał go jako dobrodzieja, który kiedyś nosił się z zamiarem budowy domu pomocy społecznej i hospicjum dla dzieci na gruntach przy al. Piłsudskiego, oddanych w tym celu dla tarnowskiego Caritasu. Przedsiębiorca zamiaru, przynajmniej na razie zaniechał. Pawnik dywagując o planach w mieście zwrócił uwagę na pokaźne tereny w Zawadzie, w sąsiedztwie domów pomocy społecznej.

Radny Artur Czernecki zwrócił uwagę, że, według jego wiedzy do inwestycji w Nowym Sączu szykuje się sieć marketów "Biedronka" i prezydent oraz radni powinni się do tego ustosunkować.

Rada Miasta wyszła tym razem z sesji z tarczą, uznając, że należy się zasłużenie Klubowi Inteligencji Katolickiej. Obchodzi właśnie 25-lecie istnienia, jest ośrodkiem budowania określonych postaw moralnych, inicjatorem działań kulturalnych i prospołecznych. (WCH)

"Dziennik Polski" 2005-10-19

Autor: ab