Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Spóźniona przesyłka. Łabowa

Treść

Jan Oleksy wybrany na przewodniczącego Rady Gminy w Łabowej nie dostarczył na czas oświadczenia majątkowego do biura wojewody małopolskiego, za co grozi utrata mandatu, a gminie dogrywka wyborcza. Wczoraj wójt Marek Janczak konsultował się w tej sprawie z prawnikami w Krakowie i sprawa wygląda niewesoło. Jan Oleksy może stracić mandat, miejsce w Radzie i stanowisko przewodniczącego w sposób absolutnie kuriozalny. Napisał swoje oświadczenie w wymaganym terminie. Jak twierdzi, postawił na nim datę z dnia, w którym faktycznie dokument wypełniał. Była to końcówka grudnia, 27 albo 28 dzień tego miesiąca. W każdym razie mieścił się w czasie. Po wypełnieniu, zaniósł dokument do sekretariatu Urzędu Gminy z prośbą, by jego oświadczenie zostało wysłane do wojewody razem z oświadczeniem wójta. Dla wyjaśnienia, podobne dokumenty wymagane od szeregowych radnych zbiera przewodniczący Rady Gminy i one zostają na miejscu w urzędzie. W przypadku oświadczeń wójta i przewodniczącego adresatem jest wojewoda. Sekretariat spełnił prośbę Jana Oleksego, ale dopiero 3 stycznia, po terminie dla przewodniczącego. Wójt miał czas do 6 stycznia, więc się nie spieszono. W ten sposób szef Rady znalazł się w kłopotliwej sytuacji. - Złożyłem oświadczenie w sekretariacie - mówił wczoraj Jan Oleksy. - Prosiłem, żeby wysłać razem z oświadczeniem wójta. Nie pomyślałem, że tu różnica terminów odgrywa rolę. Na pewno wypisałem swoje w terminie i taką też datę postawiłem. Nie zapomniałem dopełnić obowiązku, bo przecież pilnowałem terminu wobec radnych. Z powodu spóźnień i zaniedbań niektórzy radni stracili mandaty. Pod znakiem zapytania jest los dwojga radnych w Chełmcu. Dwa dni temu radni Rabki uchwałą orzekli wygaśnięcie mandatu swojego kolegi, który spóźnił się z oświadczeniem majątkowym. Wójt Łabowej, Marek Janczak, pojechał wczoraj do Krakowa, by skonsultować się z prawnikami. - Z rozmów wynika - powiedział nam wójt Janczak - że sprawa nie jest jeszcze ostatecznie przesądzona. Prawnicy przywołują dwie ustawy, o samorządzie gminnym i ordynację wyborczą. Pierwsza mówi, że spóźnienie skutkuje karą finansową, druga jest bezwzględna i karze utratą mandatu. W sprawie radnych z Chełmca Delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Nowym Sączu stanęła na stanowisku, że wrześniowa, bardziej rygorystyczna, nowelizacja ordynacji wyborczej jest ważniejsza i obowiązująca. Być może w przypadku Jana Oleksego zostaną wzięte pod uwagę nadzwyczajne okoliczności z opóźnieniem wysłania przesyłki do Krakowa. Jeśli Jan Oleksy straciłby jednak mimo wszystko mandat radnego, to w gminie Łabowa musiałyby być rozpisane wybory na wolne miejsce. Czy Jan Oleksy mógłby w nich brać udział? Prawnicy mówią, że tak. Wojciech Chmura, "Dziennik Polski" 2007-01-17

Autor: ea