Srebrna rękawica Andrzeja
Treść
Drugie miejsce w rozgrywanym w Krakowie międzynarodowym turnieju o "Złotą Rękawicę" wywalczył zawodnik Sądeckiego Klubu Bokserskiego Andrzej Sołdra. Startując w nietypowej dla siebie, wyższej kategorii wagowej do 75 kg, stoczył on dwie zwycięskie seniorskie walki, by dopiero w finale polec w boju z Ukraińcem, najlepszym pięściarzem zawodów.
Sołdra rozpoczął od wygranej na punkty z Michałem Papieżem z Kleofasa Katowice. W półfinale skrzyżował rękawice z Holendrem Mathiasem Den Heuwem. To był morderczy bój. Przez pięć rund zawodnicy zasypywali się ciosami. Sędziowie orzekli, że więcej zadał ich Andrzej. Walka ta kosztowała go jednak tak wiele sił, że w przerwie między pierwszą i druga rundą finałowej potyczki ze zmiatającym dotąd rywali z ringu Igorem Wychowanokiem ze Lwowa, trener Jerzy Galara uznał, że kontynuowanie pojedynku nie ma sensu. Drugie miejsce w prestiżowym turnieju i tak jest dla młodego zawodnika z miasta nad Dunajcem sporym sukcesem. Kto wie, czy nie największym w dotychczasowej karierze.
W Krakowie swych sił próbowali również inni zawodnicy SKB. Żaden z nich nie przebrnął jednak pierwszej rundy. Kadet Ryszard Klimczak przegrał na punkty w kat. 50 kg ze lwowiakiem Ostapem Szeremietą. Adrian Frączek (również kadet) w kat. 75 kg poddany został w 3 rundzie wicemistrzowi Polski Grzegorzowi Szkurłatowi z Walki Makoszowy. Nie powiodło się także Krzysztofowi Pattocemu w kat. 64 kg, który w rywalizacji seniorów, na punkty uległ Adamowi Politowi z Kleofasa.
- Do Krakowa jechaliśmy po lekcję, tymczasem wracamy ze srebrną rękawicą Andrzeja - mówi Jerzy Galara, trener SKB. - Występ muszę zatem uznać za udany. Pobyt pod Wawelem miał dla nas jeszcze jeden miły aspekt. Otóż chłopcy mieli okazję spotkać się i porozmawiać z polskimi mistrzami boksu: Dariuszem "Tigerem" Michalczewskim, Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem, czy Mariuszem Wachem. Było to dla nich niemałe przeżycie. Przed nami kolejne starty: w zaplanowanym na 30 stycznia 2005 r. pucharze OZB w Krakowie, a później w mistrzostwach Polski kobiet oraz w młodzieżowym czempionacie kraju. W marcu natomiast przygotowuję dla sądeckich miłośników pięściarstwa miłą niespodziankę. Myślę, że uda mi się doprowadzić w naszym mieście do atrakcyjnego drużynowego meczu bokserskiego. O szczegółach wkrótce poinformuję czytelników "Dziennika". (dw)
"Dziennik Polski" 2004-12-15
Autor: kl