Strażacy z nawigacją
Treść
Małopolska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza z Nowego Sącza, która brała udział m.in. w wielu akcjach ratowania ludzi po trzęsieniach ziemi w różnych rejonach świata, otrzymała nowoczesny samochód do przewozu ratowników i specjalnie szkolonych psów.
Samochód, będący w wyposażeniu Szkoły Aspirantów w Krakowie, trafił do Nowego Sącza pod koniec ubiegłego roku. Kosztował 1,2 mln zł. Zakupiła go Komenda Główna PSP w Warszawie. Pojazd będzie w Nowym Sączu testowany jako prototyp.
- Nowoczesny, klimatyzowany mercedes jest przystosowany do przewozu 9 ratowników w komfortowych warunkach oraz ich bagażu - mówi st. kpt. Paweł Motyka rzecznik prasowy sądeckiej straży pożarnej. - Auto jest wyposażone w dziwięć urzadzeń GPS - do nawigacji satelitarnej dla każdego strażaka. Samochód posiada podwójne zbiorniki na paliwo, co umożliwia przejechanie wielu kilometrów bez konieczności tankowania, a także klimatyzowaną kabinę do przewozu 6 psów.
W ubiegłym roku władze Nowego Sącza, jak również powiatu przeznaczyły dla sądeckich strażaków po 100 tys. zł na zakup specjalistycznego sprzętu ratownictwa technicznego. Pomagały również PZU SA oraz PZU - "Życie". Za kilkanaście dni do Nowego Sącza powinien dotrzeć renault-ciężki samochód ratownictwa technicznego, posiadający dźwig, który kosztował ponad milion złotych. Otrzyma go jednostka przy ul. Grybowskiej. Dźwig będzie mógł podnieść ciężar o wadze do 6 ton. W tym roku planowane są kolejne zakupy.
- Chcemy wymienić wyeksploatowane samochody - dodaje mł. bryg. Janusz Basiaga, komendant PSP w Nowym Sączu. - Będziemy czynić starania o lekki samochód ratownictwa drogowego, który zastąpiłby 10-letniego volkswagena transportera. Czeka nas również wymiana ubrań ochronnych dla strażaków. Koszt jednego takiego uniformu, dostosowanego do wymogów unijnych, to ok. 2 tys. zł.
Trzeba wymienić 130 ubrań. Na początek 60. Możliwe, że sądecka straż otrzyma też skokochrony, umożliwiające szybką ewakuację ludzi z wyższych budynków, nawet z piątego piętra. Komendant Basiaga chciałby kupić co najmniej dwie tego rodzaju poduszki powietrzne.
(MIGA)
"Dziennik Polski" 2005-01-25
Autor: ab