Przejdź do treści
Przejdź do stopki

SZEK na swoim

Treść

Sądeckie Zakłady Eksploatacji Kruszywa SA działają "na swoim". W minionym roku odbyło się "przeniesienie własności". Firma jednak musi spłacać w ratach należności za usamodzielnienie.

Zakład istnieje od roku 1948. Wtedy to w strukturze Państwowego Przedsiębiorstwa Eksploatacji Łożysk Rzecznych w Warszawie utworzono Odział w Marcinkowicach.

- Podstawowy rodzaj naszej działalności to wydobywania żwirów ze złóż niskiej terasy Dunajca metodą odkrywkowo-basenową, kruszenie, uszlachetnianie (płukanie) i sortowanie frakcji dla potrzeb budownictwa i drogownictwa - tłumaczył nam w ubiegłym roku specyfikę firmy prezes Zarządu SZEK SA Jan Warcholik. - Roczna nasza produkcja żwirów, grysów i piasków wynosi ok. 400 tys. ton. Dajemy pracę 130 osobom.

W roku 1998 na zebraniu załogi podjęto decyzję o bezpośredniej prywatyzacji. Miała ona polegać na przejęciu przez pracowników majątku SZEK do odpłatnego korzystania. To był pierwszy krok, ale i duże ryzyko. Wkrótce została zarejestrowana spółka pracownicza: Sądeckie Zakłady Eksploatacji Kruszywa SA z siedzibą w Nowym Sączu. Przystąpiła do niej zdecydowana większość zatrudnionych. Kilka miesięcy później została podpisana z wojewodą małopolskim notarialna umowa o oddaniu mienia państwowego SZEK od odpłatnego korzystania przez SZEK SA. Ustalono, że majątek zostanie spłacony w ratach w ciągu 10 lat. W roku 2005 nastąpiło przeniesienie własności na rzecz spółki. Zatem SZEK gospodarzy już "na swoim," ale jeszcze musi dokonywać spłat należności względem skarbu państwa.

SZEK (przez cały rok, z przerwą na zimę) prowadzi produkcję w zakładach w Starym Sączu, Podegrodziu, Brzeznej, Olszynach i Dębinie Łętowskiej, a w Marcinkowicach zlokalizował zakład remontowy. (pg)

"Dziennik Polski" 2006-01-27

Autor: ab