Ten pierwszy bal
Treść
Suknia z tafty, trzyczęściowy garnitur, wielodaniowe menu i bal trwający do białego rana - tak dziś wygląda studniówka.
Klasy maturalne muszą myśleć o niej już na rok przed maturą. Dziś rezerwuje się lokale na studniówki w 2007 roku.
W sądeckiej restauracji "Panorama" wszystkie soboty w styczniu i lutym 2007 roku zostały już zarezerwowane.
Podwójne menu
Na palcach jednej ręki można policzyć szkoły, które decydują się zorganizować bal studniówkowy we własnej sali gimnastycznej. Na ten wieczór najczęściej wynajmują restauracje, kluby muzyczne, domy weselne, rzadziej kluby muzyczne i nocne. Cena od ucznia za bal waha się od 250 do 500 zł. Lokal gastronomiczny inkasuje za potrawy i napoje od 60 do 90 zł od osoby. Menu na ogół uzgadniają rodzice. Zazwyczaj to trzy gorące posiłki i elegancki deser, np. płonące lody.
- Nauczeni doświadczeniem przygotowujemy inne jadłospisy dla młodzieży, inne dla nauczycieli i rodziców. Młodzież woli bardziej dietetyczne potrawy i więcej napojów chłodzących. Dorośli mają bardziej tradycyjne wymagania - mówi Marian Oleksy, szef sądeckiej "Panoramy".
Całonocna impreza w restauracji to koszt od 60 zł (hotel "Glinik" w Gorlicach), po 85-90 zł (Biznes Klub, Panorama, Orbis w Nowym Sączu).
Za co jeszcze płaci uczeń? Na ogół za partnera, co daje kwotę np. 90 x 2 = 180 zł. Poza tym uczniowie płacą za nauczycieli i ewentualnie opiekunów, np. rodziców z trójki klasowej. W koszt wlicza się akcesoria do dekoracji sali, kwiaty dla nauczycieli, alkohol dla dorosłych gości. Czasem także wideofilmowanie i zdjęcia - komplet dla każdego ucznia. Koszt kasety wideo to ok. 35 zł, a pakiet zdjęć ok. 25 zł od osoby.
- 400 zł to cena wstępna. Może być niższa, gdy nie przyjdą wszyscy goście i nauczyciele - mówi Kasia, jedna z uczennic trzeciej klasy LO w Nowym Sączu. - Niektóre koleżanki zbierały pieniądze już od roku, po 30 zł miesięcznie. To dla nas ważne wydarzenie - dodaje.
Jeśli kogoś nie stać na opłatę za bal, klasa może go wesprzeć finansowo. To zdarza się np. w I LO w Nowym Sączu. Z funduszu Rady Szkoły można liczyć na dofinansowanie studniówki. Czasem rodzice i uczniowie decydują się wziąć koszty zabawy uboższych uczniów na siebie. - Dzieje się to na ogół dyskretnie i za zgodą wszystkich zainteresowanych - mówi Aleksander Rybski, dyrektor I LO w Nowym Sączu.
Balowy strój
Szaleństwo studniówkowych zakupów powoli dobiega końca. Jest to niemały wydatek dla przyszłego maturzysty. Rozbieżność cen kreacji wieczorowych jest bardzo duża, od 100 do nawet 500-600 zł za suknię. Przykładowo już za 120 zł możemy nabyć krótką sukienkę wieczorową, za 195 zł jeden z nowosądeckich sklepów oferuje długą kreację w komplecie z błyszczącym gorsetem. - W naszym sklepie mamy szeroki asortyment sukni typowo "studniówkowych" - mówi jedna z ekspedientek. - Najlepiej sprzedają się gorsety, do których można dobrać sobie spódnicę według gustu. Do kosztów należy też wliczyć dodatki takie jak torebka, której cena to wydatek rzędu 40 zł i szal w granicy 35 zł.
Dla maturzystów o zasobniejszym portfelu butiki przygotowały droższe, markowe kreacje. Ceny są tam odpowiednio większe, jednak - jak wiadomo - luksus kosztuje.
- Nowa kolekcja to przede wszystkim standardowe, długie suknie. Ceny wahają się w granicach 550-650 zł. W tym roku króluje brąz z elementami złota. Cekiny również są na topie - mówi właścicielka butiku w Nowym Sączu.
Choć mężczyźni przywiązują do stroju mniejszą wagę, i tak muszą wydać na garnitur od 150 do 400 zł. Do tego elegancka koszula i buty. Męski strój, mniej strojny i wielofunkcyjny można wykorzystać choćby podczas egzaminu maturalnego, więc wydatek ten nie ma - w przeciwieństwie do sukni balowej - jednorazowego charakteru.
Panie jeszcze inwestują w makijaż i fryzurę. Jeśli same nie potrafią się umalować, korzystają z usług kosmetyczki, płacąc za wieczorową twarz od 25 do 35 zł. Fryzura "balowa" kosztuje od 50 do 130 zł. Cena zależy od wykorzystanych dodatków i brokatów.
Monika Kowalczyk, Renata Witek
"Dziennik Polski" 2005-01-11
Autor: ab