Przejdź do treści
Przejdź do stopki

To była feta!

Treść

Przez całą niemal sobotę kameralny stadionik, położony w Nowym Sączu na lewym brzegu Dunajca, tętnił życiem. Trwała tutaj wielka feta, związana z jubileuszem 35-lecia istnienia gospodarza obiektu: Klubu Sportowego Helena.

Dobry początek zrobili oldboje. Na udeptanej ziemi stanęły naprzeciw siebie piłkarskie ekipy niegdysiejszych graczy Heleny oraz nowosądeckich samorządowców. Ci ostatni solidnie złoili skórę rywalom, wygrywając aż 6-1.

Oldboje Heleny - Samorządowcy 1-6 (0-2)

Bramka dla Heleny: Ogórek (rzut karny) - dla Samorządowców: Sobieraj 2, Dąbrowski 2, Łojek, Winter. Sędziowali: Tadeusz Wójcik oraz Jan Bydłoń i Roman Wójtowicz.

Oldboje: Tomasz Jasiński - Antoni Ogórek, Wojciech Chronowski, Krzysztof Bodziony, Józef Bodziony, Jerzy Ptak, Adam Goliński, Marek Kmiecik, Marek Wideł, Grzegorz Stojak, Antoni Plata, Marek Pawlik, Jerzy Mróz, Piotr Kafliński, Czesław Mituś, Ryszard Kowalski, Marian Gaborek, Jan Babik i Krzysztof Golonka.

SamorzĄdowcy: Paweł Kocemba - Marek Cięciwa, Józef Łatka, Marek Porębski, Władysław Sroka, Andrzej Łojek, Artur Winter, Dariusz Sobieraj, Dariusz Michalski, Arkadiusz Szkaradek, Jacek Chronowski, Andrzej Dąbrowski, Józef Kantor.

O przebiegu meczu nie będziemy się rozpisywać. Nadmieńmy jedynie, że wynik jest trochę mylący. Samorządowcy byli oczywiście zespołem lepszym, ale ich zwycięstwo - trochę jednak za wysokie. Warto natomiast odnotować, że na stadionie zjawił się - co było dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem - zastępca komendanta głównego policji (innymi słowy: wiceszef policji w Polsce) gen. Marek Hebda. Wkrótce okazało się, że generał kopał kiedyś piłkę w Helenie, a jednym z tych, którzy uczestniczyli z nim w pierwszych treningach, był również obecny podczas fety Krzysztof Basta.

Boiskiem zawładnęli następnie "prawdziwi" piłkarze, występujący w piątej lidze. Zespół podegrodzkiego Grodu nie miał litości dla jubilatów. Wygrał spotkanie 3-1, czym w znacznym stopniu popsuł humory nowosądeczanom. W żaden sposób rezultat meczu nie mógł jednak wpłynąć na radosną, momentami wręcz podniosłą atmosferę spotkania.

Kontynuowane było ono przy ognisku. Wokół niego, na wspólnym pieczeniu kiełbasek i degustacji "małego jasnego z pianką", skupiły się dziesiątki kibiców dzielnicowego klubu. Nie było końca wspomnieniom, przywoływaniu anegdot, powrotom do największych w historii klubu osiągnięć, snuciu planów na przyszłość.

Zwieńczeniem fety były towarzyskie "zajęcia w podgrupach" oraz zabawa taneczna. Orkiestra przestała grać o godz. 5 nad ranem...

Daniel Weimer, (emka)

warto wiedzieć

Część oficjalna miała miejsce w imponującym nowoczesnością (naprawdę!) budynku klubowym. Wysokimi odznaczeniami Polskiego Związku Piłki Nożnej uhonorowani zostali czołowi działacze Heleny Józef Bodziony i Wojciech Chronowski, zaś odznaki OZPN wręczono Rafałowi i Jackowi Klokom, Mariuszowi Krzakowi i Krzysztofowi Górowskiemu. Z kolei prezes Heleny Władysław Janik przekazał adresy z podziękowaniami klubowym sponsorom: firmom Polmex i Ekowod oraz Urzędowi Miasta w Nowym Sączu. W imieniu ratusza dyplom odebrał Jacek Chronowski, przewodniczący Rady Miasta, zarazem wiceprezes Heleny. Ta z kolei otrzymała pamiątkowe puchary od zaprzyjaźnionych klubów: Sandecji oraz Grodu Podegrodzie.

"Dziennik Polski" 2005-09-13

Autor: ab