To Giertych codziennie zmienia zdanie
Treść
Rozmowa ze Stanisławem Łyżwińskim, wiceprezesem Samoobrony Miało być lepiej, bardziej ugodowo, jest wzrost napięcia i coraz poważniejsze tarcia w koalicji. Nikt nie mówił, że będzie lepiej... Po wtorkowym wieczornym spotkaniu liderzy partii łagodzili nastroje. Myślę, że czy będzie lepiej, czy gorzej w koalicji, to zależy od spotkania w sprawie budżetu. Jeżeli będziemy mogli się porozumieć co do równego podziałów środków budżetowych, to tych problemów nie będzie, jeżeli nie uda nam się porozumieć, to sytuacja różnie może się ułożyć. Ale budżet jest tylko pretekstem. W koalicji mówi się, że chodzi o stanowiska, których nie otrzymała Samoobrona: podsekretarzy i sekretarzy stanów, miejsca w resortach "siłowych". Narasta niezadowolenie spowodowane nie tylko polityką Leppera, ale i nieskutecznością w kontaktach z koalicjantem. Nie będę tego komentował. Wicepremier Roman Giertych powiedział, że nie wyklucza sytuacji, w której Andrzej Lepper dziś powie, że osiągnięto w koalicji porozumienie, a jutro ponownie zaatakuje PiS. Dziwię się panu Romanowi, że używa takich argumentów. W tym, co mówi, nie ma logiki, bo jeśli mówimy, że dzisiaj podejmiemy jakieś decyzje, a jutro zmienimy zdanie, to taka sytuacja jest możliwa tylko w przypadku wicepremiera Giertycha. Jeśli chodzi o Samoobronę, jest niemożliwe, by codziennie zmieniać zdanie, natomiast w przypadku Giertycha jest to prawdopodobne. Jak Pan ocenia szanse na kompromis? Pół na pół. Dziękuję za rozmowę. Wojciech Wybranowski, "Nasz Dziennik" 2006-09-21
Autor: ea