Przejdź do treści
Przejdź do stopki

To już druga porażka

Treść

Rugby - II liga Juvenia II Kraków - Biało Czarni Nowy Sącz 52-14 (47-0) Punkty dla biało-czarnych zdobyli: Daniel Machowski, Bartosz Socha po 5, Krzysztof Płusa Biało-Czarni: Tomasz Kutyba, Artur Bal, Piotr Bal, Daniel Machowski, Rafał Polański, Bernard Polański, Marcin Wójcik, Krystian Ozga, Krzysztof Płusa, Grzegorz Goliński, Marek Wiewióra, Damian Zając, Mariusz Barnaś, Bartosz Socha, Tomasz Smoleń; Marcin Siemaszko, Artur Stawiarski, Michał Mrozowski, Zbigniew Cichocki. Pierwsza połowa to przewaga gospodarzy, którzy większość akcji kończyli przyłożeniem. Na nic zdawały się próby ustawiania dobrej obrony przez sądeczan. Juvenia grała szybko i skutecznie, stąd wysokie prowadzenie po pierwszej połowie 47-0. - Mogliśmy kilka akcji zakończyć zdobyciem punktów, ale zabrakło trochę spokoju i szczęścia - stwierdził kapitan zespołu Biało Czarni Tomasz Kutyba. - Bierze się to stąd, że drużyna jest na etapie zgrywania. W takim składzie zagraliśmy dopiero pierwszy mecz. Dlatego było sporo nieporozumień. Żeby w rugby grać skutecznie muszą być opracowane zagrywki, a tego na razie nie ma. W drugiej połowie było już zdecydowanie lepiej. Przez większą cześć spotkania kontrolowaliśmy grę. Niestety kilka błędów, które były spowodowane zbyt indywidualnymi akcjami nie pozwoliły na zdobycie większej ilości punktów. Warto podkreślić fakt, że drugą połowę wygraliśmy 14-5, a mogło być znacznie lepiej. W najbliższą sobotę sądeczanie mają zagrać kolejny, trzeci mecz w II lidze rugby. Rywalem będzie drużyna KS Mosina (dawny Chaos Poznań). W ostatnią niedzielę rywale sądeczan w Pucharze Polski pokonali Rumię 30-0. - Na razie nie wiadomo czy spotkanie dojdzie do skutku - dodał prezes KS Biało Czarni Nowy Sącz Tadeusz Knop. - Na razie trwają poszukiwania boiska do rozegrania meczu. Wciąż nie ma mamy swojego stałego miejsca. Ale nasz przeciwnik zgłasza też problemy z przyjazdem, bowiem mają sporo kontuzjowanych zawodników. Natomiast my bardzo byśmy chcieli zagrać. Obecnie nasza drużyna powinna jak najczęściej rywalizować na boisku. Tylko mecze pomogą nam jak najszybciej osiągnąć wysoką formę. Punkty zdobyte walkowerem nic nie dają. Natomiast przegrany mecz w Krakowie mógł wyglądać inaczej. Jednak nasi rywale wystawili w składzie kilku zawodników z pierwszej drużyny (I liga) i to oni nadawali ton grze. Ale Biało Czarni zagrali ambitnie i z wielką wolą walki. A o to między innymi chodzi. (JEC), "Dziennik Polski" 2006-10-12

Autor: ea