Trzecia porażka rewitalizacji
Treść
NOWY SĄCZ. Sądecki wniosek o wsparcie z Norweskiego Mechanizmu Finansowego i MF Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) renowacji sądeckich zabytków na kwotę 1,86 mln euro przepadł. Mimo, iż przeszedł przez sito oceny formalnej i znalazł się na 21 miejscu na liście rankingowej liczącej 42 wnioski, nie zyskał rekomendacji Komitetu Sterującego.
Sącz przegrał z m. in. z wnioskiem Muzeum Pałac w Wilanowie, Muzeum Zamkowym w Malborku, z miastem Bydgoszcz, Fundacją Ossolińskich i Europejskim Centrum Bajki im. Koziołka Matołka w Pacanowie. Miasto zabiegało o pieniądze na "Renowację, modernizację i adaptację na cele kulturalne nowosądeckich obiektów wraz z otoczeniem" - to znacznie skrócona i zmieniona wersja wniosku rewitalizacyjnego, który wcześniej miasto składało dwukrotnie do ZPORR.
Trzecia próba pozyskania pieniędzy na remont sądeckich zabytków wypadła w ocenie ekspertów lepiej, niż poprzednie. Po ocenie formalno ekonomicznej i merytorycznej, wniosek nie został odrzucony. Spośród 111 złożonych projektów znalazł się w czterdziestce zweryfikowanych pozytywnie, zdobywając 63 punkty. To uplasowało Sącz w połowie listy rankingowej. Wniosek nie znalazł się jednak ani wśród rekomendowanych kilka dni temu do finansowania z funduszy na 2005 rok, ani na liście rezerwowej. Eksperci odrzucili drugi z sądeckich wniosków dotyczący renowacji sądeckiego ratusza na cele kulturalne (o 995 tys. euro). Ta z kolei propozycja przepadła podczas oceny formalnej.
- Nasze wnioski przegrały z wielkimi instytucjami. Trudno Sączowi porównywać z zamkiem w Malborku czy pałacem w Wilanowie - wyjaśnia Zygmunt Pawlak, dyrektor Wydziału Inwestycji Miejskich w UM Nowego Sącza. - O przydziale środków nie decyduje przyjaźń Narwik - Nowy Sącz, ale m. in. Ministerstwo Kultury. Trzeba na to spojrzeć obiektywnie i bezstronnie. W ocenie merytorycznej i formalnej nasz wniosek uzyskał wysoką punktację. Niestety, nie znalazł się wśród rekomendowanych - dodaje dyrektor.
Sceptycznie starania miejskich urzędników o pozyskiwanie środków pozabudżetowych ocenia nie od dziś przewodniczący Rady Miasta Jacek Chronowski.
- Ciągle czekam na dobrą wiadomość, że prezydent zdobył jakiekolwiek środki zewnętrzne dla miasta. Na razie mamy tylko informacje o kolejnych przegranych wnioskach. Problem się pogłębia. Prezydent koncentruje się na walce z Radą o jeden procent budżetu, zamiast wpłynąć na swoich urzędników, którzy wykazują się w pisaniu wniosków nieporadnością, sięgającą zenitu - uważa przewodniczący.
Dyrektor Pawlak liczy, że będzie ponowny nabór wniosków w ramach EOG i Norweskiego mechanizmu Finansowego.
- Wystąpiliśmy do ministerstwa o bardziej precyzyjne informacje dotyczące oceny naszego wniosku. Chcemy poprawić nasz projekt i tym razem sprecyzować go tak, żeby zwiększyć jego szanse w kolejnym naborze - mówi dyrektor.
Minister kultury Kazimierz Ujazdowski podjął starania o zwiększenie kwoty wsparcia (cała dotychczasowa pula to 28 mln euro) dla Polski w ramach EOG i Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Pieniądze, jeśli uda się je pozyskać, powinny wystarczyć na zasilenie rekomendowanych projektów. Niestety, nie ma wśród nich wniosku z Nowego Sącza.
(MONK)
"Dziennik Plski" 2006-03-27
Autor: ab