Tu wolny Chełmiec
Treść
CHEŁMIEC. Wójt zakazał publikacji dotychczasowemu administratorowi sieci internetowej na oficjalnej stronie gminy!
Wójt Chełmca Bernard Stawiarski nakazał natychmiastowe zdjęcie z oficjalnej strony internetowej gminy sprawozdania z czwartkowej sesji, podczas której odwołano sekretarz Teresę Jaros Ligaszewską. Dwa dni później autor tej publikacji otrzymał telefoniczny zakaz pisania o Chełmcu.
Zaledwie kilka godzin w czwartek wieczorem widniało sprawozdanie z sesji na oficjalnej stronie internetowej gminy. Jego autorem jest Edward Jamiński, który - pracując w firmie "SEVA" - od półtora roku obsługiwał informacyjnie ten portal i administrował nim. Umowa z firmą "SEVA" została podpisana we wrześniu 2005 roku, a więc jeszcze za kadencji wójta Stanisława Poręby. Obsługa była kontynuowana po wyborach, ale nie była na rękę nowej władzy, skoro kilka tygodni temu została wypowiedziana z terminem trzech miesięcy. Do konfrontacji doszło jednak po opublikowaniu czwartkowego materiału o odwołaniu Ligaszewskiej, zatytułowanego "Chwalili, a jednak wyrzucili". Edward Jamiński ośmielił się napisać następujące zdania o sekretarz gminy:
- "Podczas dyskusji
wszyscy radni tak starzy, jak i nowi, zgodnie potwierdzili wysokie kwalifikacje, ogromne doświadczenie, wielkie zaangażowanie i służebną względem mieszkańców pracę pani Ligaszewskiej, po czym najzwyklej odwołali ją ze stanowiska. Pomimo wielokrotnych zapytań ze strony niektórych radnych - jakie są zarzuty względem pani Ligaszewskiej i dlaczego ma być odwołana? - nikt łącznie z wójtem nie podał żadnych zarzutów. Nasuwa się pytanie, jakimi kryteriami kierowała się większość i dlaczego odwołano - jak sami radni zgodnie to potwierdzili - tak świetnego pracownika, który tak dobrze zasłużył się gminie Chełmiec?"
Te słowa dotknęły wójta do żywego. Uznał, że na oficjalnej stronie gminy nie ma miejsca na tego typu dywagacje, które stoją w sprzeczności z jego polityką kadrową.
- Po sesji wieczorem
otrzymałem od wójta nakaz usunięcia tekstu - powiedział nam wczoraj Edward Jamiński. - Spytałem wójta, dlaczego? skoro napisałem prawdę. W odpowiedzi z gminy nadesłano inną wersję sprawozdania, która została umieszczona na oficjalnej stronie Chełmca.
Gminna wersja sprawozdania z sesji zawierała suchą informację o odwołaniu Ligaszewskiej i powierzeniu jej funkcji pełnomocnika wójta do spraw kultury. Osobny akapit poświęcony był powołaniu na stanowisko sekretarza Artura Boruty z adnotacją o jego kompetencjach. Zamieszczona była także informacja o dalszym przebiegu sesji i podjętych uchwałach.
- W sobotę zadzwonił do mnie pan wójt - poinformował nas Edward Jamiński - i oznajmił, że nie wolno mi już pisać do portalu. Ponieważ stwierdził to tylko ustnie i tylko do mnie, będę się domagał pisemnego uzasadnienia dla mojego pracodawcy w firmie "SEVA".
Na pytanie o powody usunięcia artykułu i zakazu pisania, wójt Bernard Stawiarski odpowiedział krótko: - To strona gminna, więc nie bardzo rozumiem o co chodzi. Takie informacje powinny być autoryzowane i mają służyć promocji, a nie uprawianiu polityki.
Wójtowi trudno
będzie jednak autoryzować teksty, które zaczęły pojawiać się na niezależnej witrynie internetowej. Tam właśnie znalazł się usunięty później z oficjalnego portalu artykuł Jamińskiego z komentarzem:
"Rozumiemy, że powraca nam cenzura i mamy zakaz swobodnej wypowiedzi. Po tym artykule to pewnie administrator już poleciał i teraz będzie nowy, bardziej życzliwy wójtowi, który będzie cenzurował forum i materiał na stronie, abyśmy przypadkiem nie dowiedzieli się czegoś, co może zmienić nasze zdanie o Najjaśniejszym Nam Panującym Wójcie".
Komentarz opatrzono nagłówkiem: Demokracja w gminie równa się fikcja, Chełmiec = Białoruś, powraca nam cenzura jak za PRL.
Wojciech Chmura, "Dziennik Polski" 2007-04-17
Autor: ea