Ugoszczeni po lachowsku
Treść
Zespół Szkół Zawodowych im. św. Kingi w Podegrodziu gościł grupę polonii brazylijskiej, która odwiedza właśnie kraj swoich przodków. Przyjazd zorganizowało gminne koło sołtysów. Kontakty z brazylijską polonia nawiązało Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów i ono właśnie pomogło polonusom znad Amazonki zorganizować przyjazd do Polski. Z kolei Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" ofiarowało gościom 400 tys. zł na edukację w polskich szkółkach niedzielnych w Brazylii. Sądeckie Lachy z Podegrodzia obdarowały swoich gości upominkami i sercem. Zespół Szkół Zawodowych był miejscem wzruszającego spotkania młodzieży, mieszkańców, samorządowców i przedstawicieli wielu środowisk gminy z polonusami. Gospodarzem był dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych Grzegorz Baran, a polonię przywitała młodzież w barwnych strojach regionalnych. Towarzyszyła ona gościom w zwiedzaniu szkoły, słuchała też chętnie opowieści o losach Polaków na brazylijskiej ziemi. Rozmawiano także o sprawach polskich - o historii, polityce i edukacji. Goście z Brazylii nie ukrywali uznania dla swoich gospodarzy. Nie szczędzili pochwał na temat bazy dydaktycznej, nowoczesnej pracowni żywienia, pracowni informatycznych czy centrum multimedialnego. Z delegacją z Brazylii przyjechali m.in. Leonardo Tyszka - prezydent Związku Kultury Polsko Brazylijskiej, Stanisław Franus - prezydent miasta Cafelandia, Antoni Edson - wiceprezydent miasta Campo do Tenente, Antoni Gębarowski - prezes Związku Rolnictwa w Araukarii, Wilson Toledo - szef policji stanu Parana, Lidia Hitner - prezes Zespołu Pieśni i Tańca Niezapominajki. Goście w asyście uczniów zwiedzili także miejscowy kościół i modlili się w kaplicy przy relikwiach bł. ojca Stanisława Papczyńskiego. O historii parafii i niedawnej beatyfikacji opowiadał proboszcz, ks. kanonik Józef Wałaszek. W Gminnym Ośrodku Kultury zaprezentowano gościom kulturę stolicy Lachów podegrodzkich. Zagrała kapela ludowa, znalazł się czas na obejrzenie wystawy malarstwa Kazimierza Twardowskiego i rzeźby Józefa Lizonia. (WCH) "Dziennik Polski" 2007-10-05
Autor: wa