VI Olimpiada Notarialna
Treść
Mszana Dolna 17-20 maja 2007 Program Czwartek - od godz. 16: przyjazd uczestników; - godz. 19: kolacja Piątek - godz. 9.30: zapalenie znicza i ceremonia otwarcia olimpiady - godz. 10.45: turniej piłki nożnej; - godz. 11: turniej piłki siatkowej mężczyzn; - godz. 11: turniej tenisa stołowego; - godz. 11: turniej szachowy: - godz. 11.30: zawody pływackie; - godz. 16: konkurencje lekkoatletyczne; - godz. 16: sport na wesoło; - godz. 20: impreza plenerowa. Sobota - godz. 9.45: decydujące mecze turnieju siatkarskiego; - godz. 11: turniej koszykówki; - godz. 15.30: decydujące mecze turnieju piłki nożnej; - godz. 13: sport na wesoło - godz. 10.30: turniej tenisa stołowego; - godz. 11: rozgrywki brydżowe; - godz. 20.15: ogłoszenie wyników, wręczenie medali i pucharów, uroczyste zakończenie olimpiady, pokaz ogni sztucznych, dyskoteka. Niedziela - godz. 8-9.30: śniadanie, wyjazd uczestników olimpiady. Tak było przed rokiem Klasyfikacja medalowa V Olimpiady Notarialnej w 2006 r. ukształtowała się następująco (w kolejnych rubrykach: miejsce, izba notarialna, liczba złotych medali, srebrne medale, brązowe medal, razem): 1. Rosja 9 4 6 19 2. Wrocław 6 4 5 15 3. Kraków 4 2 2 8 4. Warszawa 3 11 8 22 5. Lublin 3 4 1 8 6. Poznań 3 2 2 7 7. Białystok 3 1 2 6 8. Szczecin 2 6 2 10 9. Katowice 2 2 5 9 10. Słowacja 1 1 1 3 11. Łódź 1 0 1 2 12. Rzeszów 1 0 0 1 13. Gdańsk 0 1 3 4 Powiedzieli o olimpiadzie Poniżej prezentujemy garść opinii wygłoszonych o idei o organizacji Olimpiady Notarialnej przez jej gości oraz uczestników. Jacek Wojdyło, prezes Krajowej Izby Notarialnej: - Na stadionie widzę autentyczne, godne prawdziwego sportowca zaangażowanie swych koleżanek i kolegów. Nie ma tutaj kunktatorstwa. Zauważam, że dla zawodników najważniejszy jest honor ich małych ojczyzn, czyli poszczególnych izb notarialnych. Każda ekipa ubrana jest w dresy z wyeksponowaną nazwą miasta, które reprezentuje. Te zawody spełniają cel podstawowy: integrują środowisko. To zasługa Czesława Szynalika, wykonującego dla całej rejenckiej społeczności wielką robotę. Grzegorz Lato, legendarny piłkarz: - Tego typu imprezy mają swój głęboki sens. Powinny być rozgrywane nie tylko w środowisku notariuszy, ale również lekarzy, adwokatów i innych zawodów. Dają możliwość złapania oddechu ludziom, niemającym na co dzień czasu na ruch, na kontakt z naturą, na bliższe wzajemne poznanie się. Więcej podobnych inicjatyw. Tomasz Sikora, srebrny medalista olimpijski w biatlonie: - Otwarcie olimpiady (w roku 2006 - przyp. d. w.) było prawie tak uroczyste jak tej "prawdziwej" w Turynie. Kiedy zapalałem znicz, trzęsły mi się dłonie. W entuzjazmie uczestników rywalizacji nie zauważyłem ani grama sztuczności. Widać, że ci ludzie przyjechali do Mszany Dolnej nie tylko wypocząć, ale także z ogromną ambicją zwyciężania w rywalizacji sportowej. Vladimir Kosołapow, Rosja: - Jestem moskiewskim notariuszem, a w Polsce przebywam po raz pierwszy i muszę przyznać, że jestem waszym krajem zachwycony. Stadion w Mszanie Dolnej położony jest w cudownym miejscu, u stóp gór. To rzadko spotykane. Naszym tłumaczem jest weteran wojenny, trochę więc sobie politykujemy. Natalia Kozoriz, Ukraina: - Nie ważne, czy jesteś Ukraińcem, czy Polakiem. Mamy wspólne korzenie, te same słowiańskie pramatki, tych samych praojców. Historia sprawiła, że w wielu kwestiach różniliśmy się, dochodziło do nieporozumień i czas najwyższy, by pewne sprawy raz na zawsze wyjaśnić, zapomnieć o nich. Takie spotkania jak to, w Mszanie Dolnej, na pewno sprzyjają zbrataniu. Iveta Grellova, Słowacja: - Oczywiście chciałam wywalczyć choć jeden medal, ale nie one są najistotniejsze. Ważne, że przeżywamy tutaj chwile, do których będziemy kiedyś z przyjemnością wracać wspomnieniami. Organizacja olimpiady jest perfekcyjna. "Dziennik Polski" 2007-05-17
Autor: ea