W oczekiwaniu na stadion
Treść
Trzecie miejsce ze stratą dwóch punktów do liderującego KS Biecz to znakomita pozycja wyjściowa piłkarzy Orła do podjęcia walki o awans do piątej ligi. O awans, a właściwie o powrót, ponieważ jeszcze przed rokiem drużyna z Wojnarowej zaliczana była do stałych rezydentów nowosądeckiej klasy okręgowej.
Pierwszy sezon po degradacji potraktowano ulgowo, jako czas na przebudowę zespołu. Obecny cel jest przez nowy zarząd klubu postawiony bardzo jasno: wygrać rywalizację w nowosądecko-gorlickiej grupie klasy A, co będzie równoznaczne z ponownym zameldowaniem się w gronie piatoligowców.
- Jeszcze w trakcie ubiegłosezonowych zmagań pozyskaliśmy kilku wartościowych graczy z rozwiązanego Sokoła z nieodległej Krużlowej - powiada prezes Orła Stanisław Chramęga. - Okazali się oni cennym uzupełnieniem zespołu, ale o jego sile wciąż stanowią nasi wychowankowie: Gigoń, Sus, Obrzut czy Nowak. W połowie rundy jesiennej z prowadzenia drużyny zrezygnował wieloletni piłkarz, podpora drużyny - Marek Włodarz. Po prostu zbytnio absorbowała go praca zawodowa. Jego miejsce na ławce trenerskiej zajął duet zawodników Waldemar Śniadecki i Wiesław Król. Ze swych obowiązków wywiązują się co najmniej dobrze. Optymistycznie to wróży przed meczami, decydującymi o kolejności w tabeli na półmetku rywalizacji. Ale nie ukrywam, że wciąż liczymy na powrót Marka.
Na wiosnę wojnarowianie podejmować będą swych rywali na nowym, kameralnym stadionie. Właściwie już dzisiaj można by na nim rozgrywać spotkania ligowe - wszystko jest przygotowane, wystarczy jedynie zainstalować bramki. Działacze nie chcą narażać jednak murawy na dewastację. Obiekt jest dumą nie tylko sportowych społeczników z Orła, ale i wszystkich kibiców z gminy Korzenna. Zatętni życiem w połowie marca, kiedy zespół z Wojnarowej zmierzy się na nim z zespołem LKS Stróżówka.
(dw)
"Dziennik Polski" 2005-10-20
Autor: ab