W proch się obrócisz. Dąbrowa
Treść
Mieszkańcy Dąbrowy i okolicznych wsi w gminie Chełmiec nie chcą budowy krematorium do spalania ludzkich zwłok. Zbierają podpisy, szykują protest na najbliższej sesji.
Przedsiębiorca krakowski prowadzący pod Wawelem salon mercedesa ma 2 hektary gruntu w Dąbrowej i jeśli przekona władze powiatowe, że inwestycja nie będzie uciążliwa dla sąsiadów, ma szansę ją zrealizować.
Po niedzielnym zebraniu wiejskim wójt Chełmca Bernard Stawiarski otrzymał w poniedziałek od mieszkańców protokół z treścią sprzeciwu. Ludzie, tak jak zapowiedzieli, zbierają nadal podpisy przeciw budowie krematorium, które bywa w pismach nazywane spopielarnią, by się nie kojarzyło z hitlerowskimi obozami koncentracyjnymi. Życzą sobie, by w proch obróciły się w Dąbrowej nie ludzkie zwłoki, a pomysły krakowskiego inwestora.
Pism w tej sprawie nie było dużo. Dwa od krakowskiego biznesmena do Urzędu Gminy w Chełmcu i jedna odpowiedź wójta, w której daje do zrozumienia, że nie samorząd gminny będzie wydawał decyzję w tej sprawie tylko organ starostwa. Wójt Stawiarski przyznał w rozmowie z nami, że jest z tego faktu zadowolony. Prywatnie jest za kremacją i - jak twierdzi - wiele osób, które rozpytywał, także. Oficjalnie jednak, co podkreślił wczoraj kilkakrotnie, stanie po stronie protestujących.
W pierwszym piśmie krakowski przedsiębiorca dopytuje o możliwości, jakie daje mu miejscowy planu zagospodarowania przestrzennego. W roku 2000 uchwała Rady Gminy otworzyła mu drogę do budowy salonu samochodowego, zaplecza mechaniki pojazdowej, gastronomii oraz innych usług komercyjnych. Właśnie ten ostatni zapis powoduje, że dziś chce budować krematorium dla Nowego Sącza i powiatu. Zasięg usług może być jednak dużo większy, bo w Małopolsce na razie miejsca spalania zwłok nie ma. Pozostaje Śląsk lub z problemami przewozu zwłok przez granicę, słowackie Koszyce.
Drugie pismo, już po pierwszych publikacjach prasowych, jest trochę dziwne w tonie. Otóż diler mercedesa wyraża w nim pretensje do władz gminy, że pozwoliły na wyciek informacji o jego zamierzeniach. Mało tego, sugeruje wyciągnięcie konsekwencji wobec odszukanych winnych.
Zarówno wójt gminy jak i przewodniczący Rady Gminy zaprzeczyli, by korespondencja z Krakowa była adresowana prywatnie do nich, a jako przedstawiciele lokalnej społeczności nie mają zamiaru niczego chować pod dywan. Tym bardziej, że temat wywołuje bardzo gorące emocje.
Jeden z uczestników niedzielnego zebrania, który na razie chciał zachować anonimowość, zauważył wczoraj, że mieszkańcy gminy Chełmiec odczuwają skutki składowiska odpadów komunalnych w pobliskim Zabełczu, sądeckiej oczyszczalni ścieków, do której Dąbrowa miała być nieodpłatnie podłączona.
- Takie mieliśmy obietnice, gdy oczyszczalnię oddawano do użytku i nic z tego nie wyszło - mówił. - A teraz szykują nam jeszcze krematorium. W pobliżu są domy mieszkalne, działki budowlane, na których powbijano kołki pod budowę kolejnych domów. Jest zakład mleczarski, oddział szpitalny. Jesteśmy postawieni na nogi, tym co mówią media. Pomysłodawca kolejnej inwestycji, która chce nam zatruć powietrze, skutecznie unika rozmów z nami i wyjaśnień.
W porządek obrad piątkowej sesji w Chełmcu wpisano omówienie sprawy i informację wójta.
- Przedstawię ją na tyle, na ile wiem na dziś - powiedział nam Bernard Stawiarski.
- Trudno powiedzieć, czy to skończy się uchwałą, czy tylko przegłosowaniem stanowiska. W obu przypadkach jednak będzie to tylko wyrażenie niewiążącej nikogo intencji, gdyż nie do nas należy wydawanie pozwoleń na budowę.
Według wójta zmiana planu zagospodarowania przestrzennego, która wykluczałaby tego typu budowę jak krematorium, kosztowałaby gminę duże odszkodowania.
Dyrektor Marian Ryczek z Wydziału Geodezji i Budownictwa Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu poinformował, że do tej pory nie wpłynęły żadne pisma i projekty od właściciela działki.
- Być może pismami do gminy chciał jedynie wysondować nastroje społeczne wokół tego pomysłu - mówi dyrektor Ryczek. - W przypadku takiej spalarni oddziaływanie na otoczenie jest dwojakiego rodzaju: chemiczno biologiczne i emocjonalne. Jeśli inwestor wykazałby inżynieryjnie, że tak jak głosi zapis w uchwale gminnej, zmieści się ze wszystkimi uciążliwościami w obrębie własnej działki, to nie będzie poważniejszych przeciwwskazań, by mu nie wydać pozwolenia na budowę. Na razie nie mamy żadnych pism czy projektów technicznych, poza ogólnikową wiedzą, co chciałby tam robić.
Protestujący wybierają się silną grupą na sesję. Wiadomo, że swój sprzeciw złożyli do Sejmiku Małopolskiego.
Na pewno krematorium, jako usługa komercyjna jest znakomitym biznesem. Kościół, tak jak kiedyś przed wiekami wprowadził w świat pogański pochówek ciał w miejsce ciałopalenia, tak teraz uznaje kremację jako coś zupełnie naturalnego zgodnie z powiedzeniem biblijnym, że z prochu powstałeś, w proch się obrócisz. W Nowym Sączu na cmentarzu gołąbkowickim są już od dawna katakumby do chowania urn. Sporo osób obstaje przy tradycyjnym pochówku tylko z powodu odległości od miejsca kremacji. Koszty są porównywalne.
Wojciech Chmura , "Dziennik Polski" 2007-03-22
Autor: ea