W samo południe
Treść
Zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość zdobywając 37 procent głosów oddanych przez naszych Czytelników. Dalej Platforma Obywatelska - 34 proc., Lewica i Demokraci - 19 proc., Polskie Stronnictwo Ludowe - 5 proc., Samoobrona - 3 proc., Liga Polskich Rodzin - 2 proc. i Polska Partia Pracy - 0. Przedwyborcza gorączka sięgnęła zenitu wczoraj tuż przed godziną 12. Przedstawiciele niektórych sztabów dzwonili jeszcze gdzieś z trasy, informując, że wiozą dziennikowe "karty do głosowania", które koniecznie trzeba uwzględnić w liczeniu. Uwzględniliśmy, przeliczyliśmy kilkanaście tysięcy głosów, a efekt naszej czytelniczej zabawy okazał się bardzo ciekawym materiałem. Wyniki prawyborów zmieniały się mocno w ciągu minionych dwóch tygodni. Pierwsze notowanie wskazywało, że na drugim miejscu za PiS em będzie LiD, ze sporą przewagą przed PO. To notowanie musiało mocno podrażnić i zmobilizować elektorat Platformy, bo na finiszu z każdym dniem, a nawet z każdą godziną, odrabiali dystans nie tylko do LiD u, ale również do PiS u. Ostatecznie różnice pomiędzy dwoma największymi partiami spłaszczyły się, a ilość mandatów, jakie wspólnie zdobędą w naszym okręgu może sprawić, że do podziału pozostaną jeszcze dwa mandaty. Według symulacji wykonanej dla nas przez Wydział Politologii WSB NLU obok puli zgarniętej przez PiS i PO, jeden mandat zdobędzie PSL. Wynik naszych prawyborów sugeruje jednak, że po jednym mandacie zdobędą LiD i PSL. Ta druga partia uzyskała w naszej zabawie dużo gorszy wynik niż LiD, ale należy przypuszczać, że to efekt rozkładu czytelnictwa "Dziennika Polskiego". Nasi Czytelnicy bowiem w większości pochodzą z miast i miasteczek, a sympatycy PSL z wiosek, stąd ta rozbieżność. Gdyby jednak szukać wypadkowej pomiędzy analizą wykonaną dla nas przez WSB NLU i głosowaniem naszych Czytelników, to wynik niedzielnych wyborów mógłby być następujący: 4 mandaty PiS, 3 mandaty PO i po jednym mandacie LiD i PSL. To oczywiście wyłącznie spekulacja, bo - jeszcze raz podkreślamy - nasze prawybory nie były miarodajnym sondażem, ale zabawą. W Senacie sprawa wydaje się dużo prostsza. Tu PiS zdobył 56 procent głosów oddanych przez naszych Czytelników, PO 30, Lid 9 i UPR 5 procent. Nazwiska. O ile procentowy rozkład głosów w prawyborach może dawać jakieś wyobrażenie o wyborczych sympatiach, to spekulacje na temat konkretnych kandydatów, mających szansę na mandat, są dużo bardziej ryzykowne. Dlaczego? Głównie dlatego, że chociaż w naszych redakcyjnych wyborach publikowaliśmy wszystkie nazwiska, jakie znajdą się na kartach do głosowania, to naszą zabawę prowadziliśmy wyłącznie w powiatach regionu: nowosądeckim, gorlickim i limanowskim. Kandydaci z Podhala uzyskali u nas szczątkową ilość głosów, co absolutnie nie znaczy, że nie znajdą się w Sejmie i Senacie. A oto rekordziści w ilości zebranych głosów w naszej zabawie. W PiS grupa liderów jest dosyć wyraźna, a tworzą ją: Arkadiusz Mularczyk, Edward Ciągło, Andrzej Romanek i Wiesław Janczyk, którzy jednak muszą się liczyć z wewnętrzną rywalizacją z kandydatami podhalańskimi. W PO podobnie, najwięcej głosów u nas dostali - Andrzej Czerwiński, Witold Kochan, Stanisława Okularczyk i Jan Golonka. LiD to już dominacja partyjnego lidera Kazimierza Sasa, a długo za nim Małgorzata Półchłopek i Rafał Skąpski. PSL - najwięcej głosów dla Bronisława Dutki i Jerzego Nalepki. LPR - Andrzej Paciej, a w Samoobronie - Elżbieta Wiśniowska. Kto jednak będzie przywiązywał zbyt dużą wagę do nazwisk w naszych prawyborach i wyciągał z tego daleko idące wnioski, czyni to wyłącznie na własne ryzyko. Tyle wniosków i spekulacji z przedwyborczej zabawy. Na koniec wniosek bardziej ogólny. Prawybory "Dziennika Polskiego" zorganizowaliśmy już czwarty raz i jak we wszystkich poprzednich edycjach - zostały dobrze przyjęte i cieszyły się dużym zainteresowaniem. Wszystkim, którzy oddali swój głos w naszej zabawie serdecznie dziękujemy i obiecujemy powtórzyć ją w przyszłości. Wojciech Molendowicz "Dziennik Polski" 2007-10-19
Autor: wa