Przejdź do treści
Przejdź do stopki

W służbie ludziom gór

Treść

Czyje to w końcu święto obchodzimy: całego Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego czy tylko Krynickiej Grupy? - Mija właśnie 55. rocznica powstania GOPR i trzech Grup: Beskidzkiej, Karkonoskiej i Krynickiej. Warto przy okazji przypomnieć, że już w roku 1909 w Zakopanem utworzono TOPR jako czwartą organizację ratownictwa górskiego na świecie. Jesienią 1952 r. przeprowadzono kursy w Szczyrku, Krynicy i Jeleniej Górze. Pod patronatem PTTK 15 września 1952 r. przyjęty został regulamin i struktura organizacyjna GOPR. 25 listopada w Bielsku Białej stworzona została Beskidzka Grupa GOPR, 2 grudnia w Krynicy - Krynicka Grupa, 14 grudnia w Jeleniej Górze - Sudecka, obecnie Karkonoska. W styczniu 1955 w Rabce narodziła się Rabczańska Grupa, dziś Podhalańska, we wrześniu 1965 - w Sanoku - Bieszczadzka, a w roku 1976 - Wałbrzysko Kłodzka. Najmłodsza jest Jurajska, która skończyła sześć lat. Przełomowym momentem był na pewno rok 1976, kiedy to GOPR został samodzielną organizacją podległą wtedy Głównemu Komitetowi Turystyki. Początki zapewne były bardzo trudne! - Oczywiście, garstka ochotników, pojedynczy ratownicy zawodowi, brak instruktorów, środków opatrunkowych, transportu, bazy, siedzib. Korzystaliśmy z gościny w PTTK. Dziś GOPR to potężna organizacja, realizująca powierzone przez państwo zadania ratownictwa górskiego, nadzorowana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dzięki intensywnym zabiegom członków Zarządu Głównego PTTK i zrozumieniu ze strony kierownictwa MSWiA w ostatnich dwóch latach nastąpił wyraźny wzrost funduszy na naszą bieżącą działalność. Obecnie GOPR liczy ponad 1650 ratowników - ochotników, 85 zawodowych, przeszło 250 kandydatów. Ci ludzie przepracowali w ostatnim roku ok. 400 tys. godzin. Są to naprawdę doskonali fachowcy, systematycznie podnoszący swoje kwalifikacje w Centrum Szkoleń Medycznych GOPR w Zieleńcu. Mamy obecnie dobrze rozwiniętą sieć stacji centralnych i ratunkowych, pozwalającą na właściwe prowadzenie działań. Ratownicy są wyposażeni w wysokiej klasy sprzęt, mają do dyspozycji nowoczesne samochody terenowe i osobowe, quady, skutery śnieżne. Mamy też sprawdzonych sponsorów, którzy nas wspierają. Szczególnie cenimy sobie współpracę z pogotowiem ratunkowym, strażą pożarną i graniczną, policją, lotniczym pogotowiem ratunkowym, dyrekcjami parków narodowych i krajobrazowych. W Krynicy już przed II wojną światową pojawiły się zalążki organizacji ratowniczej. - Tak było, ale nasza Krynicka Grupa powstał formalnie w roku 1952 r. Pierwszym prezesem był Józef Łuszczewski, a naczelnikiem - Jan Rybarski. Oprócz nich założycielami organizacji byli: Jerzy Włoch, Adama Lewicki, Maciej Porzycki i Henryk Mazgaj. Teren naszego działania zaczyna się na wschodzie na Przełęczy Dukielskiej, a kończy na Przehybie. Mamy stację centralną w Krynicy i stacje ratunkowe na Jaworzynie Krynickiej, Przehybie i Magurze Małastowskiej. Pracujemy w sekcjach: krynickiej, gorlickiej, nowosądeckiej, starosądeckiej i piwniczańskiej. Naczelnik Marek Wiater może zawsze liczyć na 204 ratowników - ochotników, 9 zawodowych i 61 kandydatów. W roku 2006 - przepracowaliśmy łącznie ponad 50 tys. godzin. Bardzo dobrze układa się nam współpraca z innymi służbami ratowniczymi oraz z jednostkami samorządowymi. Rozmawiał Piotr Gryźlak "Dziennik Polski" 2007-11-26

Autor: wa