Przejdź do treści
Przejdź do stopki

W zatrważającym tempie rośnie bezrobocie w Polsce

Treść

W Polsce rośnie bezrobocie. W styczniu liczba bezrobotnych w urzędach pracy wzrosła o 48 tys. osób. Zdaniem ekspertów są to skutki Zielonego Ładu, który podnosi ceny prądu i zmusza firmy do redukcji zatrudnienia.

Jeszcze w grudniu bezrobocie wynosiło 5,7 procent. Niestety problem narasta. Według Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w styczniu stopa bezrobocia wzrosła szacunkowo do 6 proc. Okazuje się, że bezrobocie co raz mocniej dotyka młodych Polaków do 30. roku życia.

– Dzisiaj wśród młodych ludzi bezrobocie jest najwyższe w UE. To wstyd dla tego rządu, tylko czy oni się tym przejmują, wątpię – mówił Jan Mosiński, poseł, PiS, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

O poważnym problemie mówią mieszkańcy powiatu sokólskiego na Podlasiu.

 – Jest problem i to bardzo duży. Młodzi ludzie nie mogą tutaj znaleźć pracy, nie ma zakładów mocno przemysłowych, produkcyjnych. Próbowałem teraz zmienić, żeby już kurierem nie być, to jest ciężko – wskazał Mariusz Stefanowicz.

Problem nie dotyczy tylko województwa podlaskiego.

 – W żadnym województwie w Polsce liczba bezrobotnych nie spadła, a w zeszłym roku bezrobotnych przybyło 100 tysięcy. Myślę, że to jest temat, którym powinna się zajmować wysoka izba – oznajmiła Paulina Matysiak, poseł niezrzeszona.

Coraz częściej dochodzi do grupowych zwolnień. W ubiegłym roku liczba pracowników zgłoszonych do zwolnień grupowych wyniosła niemal 98 tys. To najwięcej od 2009 roku. Problem dotyka zarówno małe, jak i duże miasta. Firmy Shell, Heineken i Aldi chcą przenieść część swojej produkcji z Krakowa do Indii. Zwolnienia dotykają branżę motoryzacyjną na Śląsku.

– Tutaj na naszym terenie to są firmy w Jeleśni, jest firma Optic, która ogłosiła zwolnienia z pracy. W każdym zakładzie pracy już nie pracują trzecie zmiany – powiedział Marek Bogusz, przewodniczący zarządu regionu Podbeskidzie NSZZ „Solidarność”.

Zwolnienia w całym kraju prowadzi sieć handlowa Carrefour. Powód to rosnące koszty działalności. W tym roku pracę stracą kolejne osoby, przynajmniej 250.

– Dzisiaj są potraktowani jak śmiecie. Niektórzy po 20-letniej pracy, którzy poświęcili naprawdę kawał czasu swojego życia dla tej sieci. Są zwalniani, nie otrzymują z tego tytułu dodatkowych odpraw – wyjaśnił Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.

 Zdaniem Koalicji Obywatelskiej zwolnienia to efekt wysokich zarobków.

 – W Polsce jest znaczący wzrost wynagrodzeń, a więc wzrastają koszty pracy, stąd firmy, które chcą tanio produkować, przenoszą swoje siedziby – stwierdził Adrian Witczak, poseł KO.

Poseł PiS, członek komisji finansów publicznych, Andrzej Kosztowniak, zwrócił uwagę na rosnące koszty utrzymania biznesu – ale te związane z wysokimi cenami energii.

 – Zielony Ład będziemy musieli wypowiedzieć, bo to doprowadzi do sytuacji, w której Polska najzwyczajniej w świecie, w sensie gospodarczym, zostanie zaorana – akcentował Andrzej Kosztowniak.

Sytuacji pracowników nie poprawia też rozwój nowoczesnych technologii.

– Automatyzacja pewnych procesów i coraz powszechniejsze stosowanie systemów opartych na sztucznej inteligencji, które ułatwiają firmom realizowanie pewnych powtarzalnych funkcji, które nie wymagają zaawansowanych umiejętności – zauważył prof. Bartosz Michalski, ekonomista.

Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy zbliżyła się do 935 tys. osób.

TV Trwam News


źródło: radiomaryja.pl, 11 lutego 2026

Autor: dj