Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ważne korzenie. PIWNICZNA-ZDRÓJ

Treść

Kandydaci, którzy odpadli w pierwszej turze chcą piwniczanina na burmistrza Piwniczna-Zdrój przygotowuje się do drugiej tury wyborów, która wyłoni nowego burmistrza miasta i gminy. Rywalizacja o ten urząd toczy się między Joanną Leśniak, kandydatką z Gdańska, oraz Edwardem Bogaczykiem, obecnym burmistrzem. Zostawili oni w tyle czterech kontrkandydatów. Oboje, przed finałową rozgrywka w najbliższą niedzielę, liczą na głosy wyborców, którzy poparli 12 listopada ich konkurentów. Joanna Leśniak, związana, poprzez osobę męża - rodowitego piwniczanina z tym regionem od ponad 30 lat, zrobiła w Piwnicznej największą wyborczą niespodziankę. Kandydatka KWW Nowe Spojrzenie uzyskała w pierwszej turze wyborów 1612 głosów, czyli prawie drugie tyle, co obecny burmistrz Edward Bogaczyk (816 głosów) - kandydat KWW Głos Wyborczy. Odpadli natomiast Andrzej Korus (497 głosów), reprezentant KWW Głos Samorządowy, Bartłomiej Kościółek (368 głosów - KWW Wierni Korzeniom), Mirosław Warzecha (203 głosy - KWW Nowe Pokolenie) oraz przedstawiciel KW Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego - Franciszek Górka (146 głosów), który skłania się, by poprzeć kandydaturę Edwarda Bogaczyka. - Poprę go, bo jest piwniczaninem - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" Franciszek Górka. - Uważam, że jest dobrym kandydatem, dużo lepszym, niż jego kontrkandydatka. Zna on dobrze region, jego potrzeby, lokalne środowisko, bolączki jego mieszkańców. Muszyna i Stary Sącz, jak widać, rozwijają się. W Piwnicznej jest jeszcze wiele do zrobienia, choćby w sferze inwestycyjnej. Niestety w Piwnicznej szuka się ciągle obcych. Andrzej Korus, który uzyskał trzeci wynik w pierwszej turze wyborów powiedział nam, że chce pozostać niezależny i nie zamierza się angażować w kampanię na rzecz żadnego z kandydatów, którzy przeszli do drugiej tury wyborów. Bartłomiej Kościółek, którego poparło 368 wyborców pójdzie w niedzielę do głosowania. - Uważam, że Piwniczną powinni reprezentować ludzie, głęboko zakorzenieni w tej społeczności. - mówi. Równie młody, co poprzedni kandydat - Mirosław Warzecha nie ma jeszcze sprecyzowanego zdania, ale przyznaje: - Jeśli miałbym się zaangażować po stronie któregoś z tych dwóch kandydatów, to raczej - obecnego burmistrza Edwarda Bogaczyka. (MIGA), "Dziennik Polski" 2006-11-20

Autor: ea