Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wiatr od wschodu

Treść

Pogoda nie sprzyjała gołębiom pocztowym, uczestniczącym w hamburskim rajdzie Ekstremalne temperatury i przeciwny, wschodni wiatr były powodem dużego, bo prawie trzydobowego spóźnienia gołębi uczestniczących w jubileuszowym rajdzie z okazji 80-lecia istnienia na Sądecczyźnie Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. Większość ptaków wypuszczonych w piątek w Hamburgu dotarła do właścicieli dopiero wczoraj. To duża różnica, biorąc pod uwagę fakt, że przed dwoma tygodniami gołębie pokonały ten dystans znacznie szybciej. Wypuszczone z klatek o godz. 6 dotarły do swoich właścicieli już po dziesięciu godzinach. Teraz potrzebowały na to znacznie więcej czasu. Pierwsze doleciały do gołębników na Helenie w sobotę, reszta w niedzielę. - Nie mogło być inaczej w sytuacji skrajnie niekorzystnych warunków pogodowych - mówi Mieczysław Gwiżdż, prezes zarządu okręgu PZHGP w Nowym Sączu. - W Niemczech panowały rekordowe upały, sięgające 40 stopni w cieniu. Do tego ptaki miały przeciwny, wschodni wiatr. W takiej temperaturze ekstremalny wysiłek musiał przynieść spóźnienie. Ponieważ gołębie nie zdążyły dotrzeć na miejsce za dnia, musiały przeczekać noc, bo po ciemku nie latają. Taka przerwa oznacza konieczność uzupełnienia sił, czyli zdobycia pokarmu i wody. - Z jedzeniem nie miały kłopotów, bo akurat są żniwa i mogły coś zdobyć na polach - dodaje Mieczysław Gwiżdż. - Musiały za to szukać wody. To także dodatkowa strata czasu, mimo że gołąb nie musi się zatrzymać, by uzupełnić płyny. Wystarczy, że doleci do tafli wody i w locie zgarnie do dzioba kilka kropel. Dodajmy, że hodowcy z całego okręgu obejmującego obszar byłego województwa nowosądeckiego, wypuścili z Hamburga 6,5 tys. gołębi pocztowych. Te, które w najlepszym czasie pokonają oba hamburskie rajdy, zostaną zakwalifikowane do udziału w gołębiej olimpiadzie. Odbędzie się ona w styczniu w Belgii. (SZEL) "Dziennik Polski" 2006-07-31

Autor: ea

Tagi: Wiatr od wschodu