Wielki plac budowy
Treść
Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu prowadzi i przygotowuje inwestycje na niespotykaną dotąd skalę. Ich wartość to ponad 40 mln zł. Inwestycyjny boom możliwy jest dzięki pozyskiwaniu pieniędzy pozabudżetowych.
Największą inwestycją jest budowa Miasteczka Galicyjskiego w Sądeckim Parku Etnograficznym. Całkowity koszt inwestycji, która rozpoczęła się w 2001, a powinna zakończyć w 2008 roku, to 22 miliony złotych.
Powstaje miasteczko
Dla sądeckiego muzeum to potężne przedsięwzięcie. Na początek skansen został powiększony z 11 do 20 hektarów - 6 ha przekazało bezpłatnie miasto Nowy Sącz. Muzeum dokupiło ziemię i zleciło prace projektowe. Miasteczko galicyjskie zaprojektował architekt Zenon Andrzej Remi z zespołem. Wniosek o pieniądze dyrekcja muzeum złożyła do Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Pieniądze na zakup ziemi i opracowanie projektu - pół miliona złotych - pochodziły ze środków Kontraktu Wojewódzkiego.
Miasteczko zlokalizowane na terenie skansenu, od strony ul. Lwowskiej ma ożywić skansen. W zamyśle twórców ma to być przedsięwzięcie komercyjne, z karczmą, sklepikiem i innymi atrakcjami, poprzedzającymi wejście do części z zabytkami.
Miasteczko połączy ze skansenem most na Łubince. Po zakończeniu budowy do Sądeckiego Parku Etnograficznego wchodzić będziemy od strony ul. Lwowskiej. Powstanie tam także parking na około sto samochodów.
Więcej zwiedzających
-
Miasteczko Galicyjskie to przełamanie stereotypów w muzealnictwie skansenowskim. Dziś już nie wystarczy pokazać zwiedzającym, choćby najcenniejsze perły architektury drewnianej. Potrzeba uatrakcyjnić ofertę o wszystko to, czego potrzebują zwiedzający - mówi Wacław Kawiorski, dyrektor Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. - Jesteśmy na takim etapie, że musi się udać - podkreśla. - Nagroda drugiego stopnia ministra kultury, którą otrzymało muzeum, podkreśla właściwy kierunek naszych działań.
Stereotypy pomaga przełamać uzupełnienie oferty skansenu o kolejne atrakcje. Do ożywienia tego miejsca przyczyniło się przywrócenie do kultu zabytkowych kościoła i cerkwi, co przełożyło się na liczbę zwiedzających. Wystarczy podać, że tylko w czerwcu 2005 roku skansen odwiedziło 11 tys. osób. Podczas gdy w sezonie od maja do końca września 2004 roku zwiedzających było 22 tysiące.
W sektorze kolonistów niemieckich stoi już zbór ewangelicki przeniesiony po pożarze ze Świniarska. Będzie on trzecią świątynią, oddaną do kultu, po cerkwi z Czarnego i kościele z Łososiny, które po translokacji do skansenu zostały konsekrowane i odprawiane w nich są niedzielne liturgie. To atrakcja dla miejscowych i turystów. Tłumy wiernych oraz turystów przyciągnął również pierwszy odpust w skansenie, ku czci świętych Piotra i Pawła. 13 sierpnia w skansenie obchodzone będzie święto Matki Bożej Zielnej, oraz festiwal potraw regionalnych. We wrześniu planowane są sądeckie dożynki. Cykliczną imprezą stały się tzw. "Odwiedziny u pradziadków na wsi" z pokazem rzemiosła, sztuki ludowej i degustacją regionalnej kuchni.
Skąd pieniądze?
Inwestycyjny boom w muzeum możliwy jest dzięki otwarciu się różnych źródeł finansowania. Akceptacje, a co za tym idzie pieniądze zyskują dobrze opracowane wnioski o ujęcie w kontrakcie wojewódzkim - częściowo Miasteczko Galicyjskie, zabezpieczenia przeciwpożarowe, szkoła w Rybiu. Ważnym źródłem finansowania są pieniądze z programów unijnych.
Projektem, którego realizacja rozpocznie się jeszcze w tym roku dzięki środkom z UE będzie budowa sektora kolonistów niemieckich w skansenie. Na ten cel Muzeum wygrało grant w wysokości 300 tys. euro z programu "Interreg IIIA Polska - Republika Słowacka 2004-2006". Dodatkowo ponad 700 tys. zł. muzeum otrzyma z budżetu województwa. To daje kwotę prawie 2 mln zł z przeznaczeniem na rozbudowę skansenu o trzy zagrody, wierne kopie domów osadników niemieckich z Gołkowic. Powstaną one nad Łubinką, nieopodal planowanego Miasteczka Galicyjskiego. Budowa powinna zostać zakończona na przełomie 2006/2007 roku.
Nieopodal zagród niemieckich, idąc w stronę "starego" skansenu zlokalizowany będzie sektor przemysłu ludowego.
W muzealnych magazynach na złożenie czekają, folusz, tartak z Młodowa i z Zasadnego. Na ten cel Muzeum ubiegać się będzie o kolejną dotację.
A jeszcze w tym roku, za pieniądze z budżetu państwa, czyli w ramach kontraktu wojewódzkiego zostanie zrekonstruowany zabytkowy mur ogrodzeniowy wokół kościoła z Łososiny Dolnej. Ogrodzenie będzie miało daszek z gontu, dwie oryginalne, żelazne ozdobne bramy wejściowe, w obrębie muru stanie pięć ryzalitowych kaplic.
Także w tym roku z kontraktu wojewódzkiego muzeum pozyskało kwotę 500 tys. zł na zabezpieczenia przeciw pożarowe. Powstanie sieć hydrantów, obecnie jest tylko jeden. Pieniądze zostaną przeznaczone na instalację sygnalizacji pożarowej w ośmiu obiektach m.in.: zagrody z Zagorzyna i z Królowej oraz w plebani ze Szlachtowej i kościele z Łososiny Dolnej.
W przyszłym roku zostanie oddana do zwiedzania szkoła z Nowego Rybia. Obecnie trwa jej wyposażanie.
Inwestycje w terenie
Poza Nowym Sączem muzeum przygotowuje dwie inwestycje. Będzie to odtworzenie zespołu plebańskiego przy cerkwi w Bartnem. Obiekty zostaną zaadaptowane na ośrodek kamieniarstwa łemkowskiego. - Chcemy stworzyć tam warunki do prowadzenia warsztatów kamieniarskich, z noclegiem dla pięciu osób i pracownią - planuje dyrektor muzeum.
Jednym z trudniejszych przedsięwzięć będzie odtworzenie zespołu dworskiego w Szymbarku i funkcjonalne połączenie go z istniejącym skansenem. Muzeum zleca opracowanie projektu na remont zabytkowego kasztelu. Odtworzone mają być również zabudowania gospodarcze i oficyna. Dla turystów powstaną miejsca noclegowe.
Kolejna rodząca się inwestycja to budowa skansenu w Jaworkach obok Wąwozu Homole. W niewielkim skansenie, zlokalizowanym na terenie o powierzchni jednego hektara eksponowana będzie etnografia regionu Pienin. - Chcemy pokazać w tym skansenie kulturę górali pienińskich i rusinów szlachtowskich. Ta inwestycja jest najbardziej odległa, dopiero w przyszłym roku zlecimy prace projektowe - mówi Wacław Kawiorski. Dyrektor podkreśla, że w staraniach o skansen sądeckie muzeum wspiera Związek Podhalan.
Sądecki park Etnograficzny budowany jest od 1969 r. To największy skansen w Małopolsce. Aktualnie znajduje się w nim 68 obiektów przeniesionych z różnych wsi sądeckich. Skansen w Nowym Sączu jest systematycznie rozbudowywany, a szczególnie intensywnie od roku 2001 w ramach kontraktu wojewódzkiego.
Monika Kowalczyk
"Dziennik Polski" 2005-07-28
Autor: ab