Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wpunkcie wyjścia

Treść

28 marca Rada Miasta Nowego Sącza ponownie będzie głosować nad budżetem. Radni musieli zmienić prawo miejscowe, żeby mieć wpływ na ostatni w tej kadencji budżet. Udało się. Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej uznało, że uchwała podjęta przez Radę 7 lutego w sprawie zmiany regulaminu uchwalania budżetu jest ważna. Oznacza to, że - wbrew zapowiedziom prezydenta Józefa Antoniego Wiktora - to nie RIO ustali budżet miasta według prezydenckiego projektu, ale Rada.

- My możemy zająć się budżetem Nowego Sącza, jeśli do 31 marca nie będzie uchwalony. Teraz Rada Miasta chce wrócić do projektu z 15 listopada. Ta uchwała zobowiązuje do powtórzenia procedury, w czasie skróconym o połowę. Czy wystarczy tego czasu, trudno dziś powiedzieć - mówi Janusz Kot, prezes RIO w Krakowie.

Radni pracować będą nad projektem przedstawionym im przez prezydenta 15 listopada, bez poprawek radnych i późniejszych autopoprawek prezydenta, nad którymi prace trwały przez kilka miesięcy.

Aby to było możliwe, radni zmienili procedurę uchwalania budżetu. Nad projektem uchwały pracowali Józef Hojnor i Jan Opiło. Poparła go większość Rady, ale prezydent nie zamierzał skorzystać z możliwości ponownego złożenia budżetu pod głosowanie. Kolegium RIO w środę po południu zdecydowało, że uchwała jest ważna, a więc obowiązująca.

- Jestem zbudowany tą opinią. Oznacza ona, że prezydent powinien z nami rozmawiać o budżecie. Ma nie tylko prawny, ale i moralny obowiązek. Teraz oczekiwałbym od niego słowa "przepraszam" - mówi radny Józef Hojnor.

- Cieszę się, że demokracja w Nowym Sączu wygrywa - oznajmił podczas wczorajszej sesji Jacek Chronowski przewodniczący Rady Miasta.

- To żadna satysfakcja. To raczej wstyd przed mieszkańcami miasta - powiedział pod adresem prezydenta wiceprzewodniczący Robert Sobol.

- To nie prezydent nie uchwalił budżetu, tylko Wysoka Rada - przypomniał z kolei prezydent.

Na jego ręce trzy kluby radnych złożyły oświadczenie, w którym informują, że przystąpiły już do prac nad budżetem miasta na 2006 rok.

W oświadczeniu znalazł się m.in. zarzut, że prezydent postąpił nieodpowiedzialnie, przygotowując budżet bez konsultacji z klubami radnych, zaspokoił jedynie oczekiwania budżetowe własnego, bardzo skromnego zaplecza politycznego, czyli radnych Klubu SLD. Wypomnieli, że prezydent postawił ultimatum: albo Rada przyjmie budżet, albo straci nad nim kontrolę, bo uzgodni go RIO. W 16-letniej historii samorządu nowosądeckiego taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy.

Tekst oświadczenia oburzył radnych z Klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Szczególnie wiceprzewodniczącego Rady Kazimierza Cabaka, który zwrócił uwagę, że zapleczem prezydenta są jego wyborcy, mieszkańcy Nowego Sącza, a nie czterech radnych SLD.

Radny Hojnor zamieścił na stronie internetowej Urzędu Miasta swój apel do prezydenta. Napisał w nim m.in.:

"Odmowa Pana Prezydenta, rozmowy i współdziałania z Radą Miasta w sprawie przyjęcia budżetu na rok 2006 (...) nosi znamiona naruszenia zasady państwa demokratycznego, społeczeństwa obywatelskiego. Odstąpienie od dialogu z organem stanowiącym w zakresie projektu budżetu, mogłoby stanowić o świadomym sabotażu życia samorządowego miasta".

Jeśli apel nie odniósłby skutku do 6 marca, radny zamierzał poinformować pisemnie kancelarię premiera RP oraz wojewodę małopolskiego o odmowie współpracy prezydenta z Radą Miasta.

Nie będzie jednak takiej potrzeby, ponieważ prezydent Józef A. Wiktor stwierdził, że podtrzymuje dobrą wolę wspólnej pracy nad budżetem. Ta wypowiedź znów wywołała falę oburzenia.

- Niech pan sobie przypomni swój triumfalizm, kiedy mówił pan, że teraz budżet ustali RIO - przypomniał prezydentowi wiceprzewodniczący Sobol.

Przepisy ustawy o samorządzie i o finansach publicznych mówią, że projekt budżetu opracowuje prezydent na podstawie prawa budżetowego oraz wskazówek Rady. Natomiast Rada go uchwala. Projekt powinien być przedłożony radnym do 15 listopada, natomiast uchwala się go do końca roku poprzedzającego rok budżetowy, tzn. do 31 grudnia. Ustawa dopuszcza możliwość nieuchwalenia budżetu w tym terminie i wówczas podstawą gospodarki budżetowej jest projekt budżetu. Taką sytuację mamy teraz w Nowym Sączu. Może ona trwać jednak nie dłużej niż do 31 marca roku budżetowego. Jeśli sytuacja potrwa dłużej, RIO, która sprawuje kontrolę gospodarki finansowej gmin, ustala dla miasta budżet.

Opierając się na omówionych przepisach, po tym, jak Rada odrzuciła 31 stycznia przedstawiony projekt budżetu, prezydent Józef A. Wiktor uznał, że teraz budżet miasta jest w rękach RIO. Radni jednak otworzyli prezydentowi inną możliwość. Wzorując się na samorządzie Tarnowskich Gór, wprowadzili zmianę w procedurze uchwalania budżetu: "Jeżeli uchwała w sprawie budżetu nie zostanie przyjęta, Rada Miasta ponownie rozpatruje przedstawiony projekt budżetu wraz z ewentualnymi autopoprawkami prezydenta w terminie 5 tygodni od daty sesji, na której uchwała w sprawie budżetu nie została przyjęta" - zapisano w uchwale podjętej 7 lutego, którą Kolegium RIO uznało za obowiązującą.

Termin sesji budżetowej przewodniczący Chronowski wyznaczył na 28 marca.

(MONK)

żródło: "Dziennik Polski" 2006-03-04

Autor: mj