Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Z pięcioma debiutantami

Treść

Zwycięski start Orkana

Tego właśnie oczekiwali (szkoda jedynie, że tak nieliczni) kibice Orkana. Szczyrzycanie triumfalnie po dwóch latach banicji w okręgówce powrócili do IV ligi, wygrywając na inaugurację z mocną w poprzednim sezonie ekipą Orła Dębno.

Wynik 2-0 nie pozostawia w zasadzie wątpliwości, która ze stron zasłużyła w niedzielę na wygraną. Gospodarze przewyższali rywali pod każdym niemal względem, a gdyby napastnicy zachowali pod ich bramką więcej spokoju, zwycięstwo beniaminka byłoby znacznie bardziej okazałe. W jego szeregach zadebiutowało pięciu nowych zawodników. Bez zarzutu z roli środkowego obrońcy wywiązał się 37-letni Krzysztof Orzeł, mający za sobą występy w m.in. w drugoligowych zespołach Okocimskiego i Korony Kielce. Dzielnie wspomagał go w obronie pozyskany z Grzegórzeckiego Grzegorz Knap, cennym uzupełnieniem drugiej linii wydaje się być Paweł Kulma ze Skawinki, a w bramce pewnie interweniował Marek Przechrzta, występujący ostatnio w Limanovii. Wygląda jednak na to, że najcenniejszym nabytkiem jest Paweł Pachota, który do miejscowości ojców cystersów przywędrował z Okocimskiego Brzesko. Ten 25-latek stanowił w niedzielę nieustanne zagrożenie dla obrony dębnian. Nie tylko strzelił efektownego gola, czym przypieczętował sukces Orkana, ale wielokrotnie idealnymi podaniami obsługiwał swych partnerów w przedniej formacji. Marian Tajduś, nowy trener szczyrzycan może mieć więc powody do zadowolenia.

- Drużynę skompletowaliśmy w tygodniu poprzedzającym start do rozgrywek - mówi Antoni Kaleta, prezes Orkana. - Trener nie miał więc za wiele czasu na zgranie poszczególnych formacji. Ten brak zrozumienia był widoczny w pierwszych fragmentach spotkania, później jednak gra zaczęła się zazębiać. Dziękuję więc zarówno szkoleniowcowi za odpowiednie zmotywowanie swych podopiecznych, jak i piłkarzom za to, że nie przestraszyli się przeciwników i podjęli z nimi walkę. Zawsze chciałbym ich widzieć w takiej dyspozycji. Liczyłem, że w naszych barwach wystąpi również doświadczony Arkadiusz Wyroba. Piłkarz ten przez kilka dni trenował z zespołem, uczestniczył w dwóch sparingach, by nagle przesłać nam SMS-a z informacją, że rezygnuje z gry w Orkanie. Takie skwitowanie sprawy uważam za co najmniej niepoważne. Trudno, damy sobie radę i bez Wyroby. Jeśli w czekającej nas w sobotę potyczce w Alwernii zawodnicy zagrają z podobnym zaangażowaniem co w meczu z Orłem, to być może uda się nam zainkasować przynajmniej jeden punkt. A cztery "oczka" po dwóch kolejkach, to już byłoby coś.

(DW)

"Dziennik Polski" 2006-08-08

Autor: ea