Z Wierchomli do Muszyny
Treść
Już na Boże Narodzenie Wierchomla zostanie połączona systemem wyciągów z Muszyną. Nowa inwestycja kosztować będzie 40 mln zł. Kilka miesięcy temu stacja narciarska "Wierchomla" zmieniła nazwę na "Dwie Doliny Muszyna - Wierchomla". Wiąże się to z projektem połączenia obu miejscowości. Prace mają być zakończone przed nowym sezonem zimowym. - Naszym przebojem będzie szeroka, trzykilometrowa nartostrada w kierunku Muszyny, najdłuższa w Małopolsce - mówi rzecznik prasowy Piotra Stalęga. - Ten nowy szlak będzie obsługiwany przez wyciąg krzesełkowy o długości 1525 m oraz "orczyk" liczący ponad 900 m. Dolna stacja została zlokalizowana w Szczawniku. Do tej inwestycji przygotowywaliśmy się dwa lata. W 2005 r. spółka uzyskała z Unii Europejskiej w formie dotacji ponad 13 mln zł na rozbudowę infrastruktury. Te środki pozwoliły na przyspieszenie prac. Zatem na Boże Narodzenie (jeżeli pogoda na to pozwoli) miłośnicy zjazdów będą mieli w tym zakątku Beskidu Sądeckiego do dyspozycji aż 15 km tras i 10 wyciągów, w tym dwie czteroosobowe kolejki krzesełkowe. Te urządzenia w ciągu godziny wywiozą na górę ponad 12 tys. osób. Będzie obowiązywać jeden skipass. Wszystkie stoki będą dośnieżane armatkami, a dwa główne: Wierchomla I (2 km) i nowy od strony Muszyny (3 km) będą sztucznie oświetlone. Przed kilku laty sądeczanin Ryszard Florek, prezes firmy Fakro, wymyślił koncepcję zestawienia kilku stacji narciarskich w jeden ciąg tras o nazwie "Siedem Dolin" (na wzór kurortów alpejskich). Zamarzyło mu się m.in. urządzenie nowoczesnych ośrodków w okolicach Łosia, Roztoki (gm. Łabowa), Muszyny i Krynicy, połączenie ich z Wierchomlą oraz Krynicą. Na razie ta wizja pozostaje jedynie w sferze wstępnych projektów, ale może kiedyś zostanie urzeczywistniona. Przedsięwzięcie właściciela "Wierchomli", warszawskiego przedsiębiorcy Krzysztofa Brzeskiego, jest w części realizacją tego pomysłu. Ma ono duże znaczenie dla mieszkańców gminy Muszyna. Uzdrowisko dysponuje ponad 5 tys. miejsc noclegowych. Oblicza się, że zimą będzie mogło przyjąć nawet do 100 tys. narciarzy. (PG) "Dziennik Polski" 2007-11-08
Autor: wa