Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Zaczęło się od ręki

Treść

ZDANIEM TRENERA

Janusz Pawlik: - Gol dla Wisłoki padł po błędzie sędziego. Akcja gości rozpoczęła się od zagrania piłki ręką przez ich zawodnika. W żaden sposób nie tłumaczy to jednak biernej postawy naszych defensorów, którzy po prostu stanęli, czekając na gwizdek. Doświadczeni zawodnicy nie powinni sobie pozwolić na taką wpadkę. Stracony gol wyraźnie podciął nam skrzydła. "Swoje" zaczęliśmy grać dopiero w chwili, kiedy znaleźliśmy się w liczebnym osłabieniu. Poza tym dokonałem, jak sądzę, udanych zmian. Wyrównująca bramka padła po akcji właśnie graczy rezerwowych. Skutecznym strzelcem okazał się Darek Mielec, który wreszcie wykorzystał daną mu szansę. Reasumując: z tego jednego punktu jestem zadowolony. (DW), "Dziennik Polski" 2006-10-17

Autor: ea