Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Zagrożony most

Treść

Wezbrana Raba uszkodziła wczoraj w nocy przyczółek mostu prowadzącego do Osiedla Zarabie w Mszanie Dolnej oraz Glisnego. Pędząca z dużą siłą woda uszkodziła również rurę, z której zaczął ulatniać się gaz. Most został wyłączony z ruchu.

W środę wieczorem w Mszanie Dolnej padało bardzo mocno. Raba niosła więcej wody niż zwykle, ale jej poziom był taki, jaki osiąga po intensywniejszych deszczach. Fala przyszła nagle, najprawdopodobniej po północy. Pędząca z ogromną siłą woda podmyła przyczółek betonowego mostu, prowadzącego do osiedla Zarabie. W nasypie powstała czterometrowa wyrwa. Jesienią ub. r. po tej stronie rzeki pracownicy inspektoratu dobczyckiego Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie rozpoczęli naprawę i umacnianie jej brzegu, zniszczonego już kiedyś przez wodę.

- Prace trwały do późnej jesieni - powiedział wczoraj "Dziennikowi" Józef Kowalczyk, burmistrz Mszany Dolnej. - Niestety przerwała je zima. Nie skończono regulowania rzeki. Teraz naprawdę mamy problem. Jeszcze późnym wieczorem sprawdzałem poziom wód w rzekach i potokach. Obawiałem się, że mogą pojawić się kłopoty. I pojawiły się.

Woda miała taką siłę, że wyrwała w nasypie czterometrową dziurę i spowodowała pękniecie rury gazowej. Ekipa specjalistów szybko odcięła jego dopływ. Drogę wyłączono z ruchu. Na szczęście sam most, który łączy Osiedle Zarabie z centrum Mszany Dolnej, nie ucierpiał. Od wczesnych godzin porannych ekipa spawała uszkodzoną rurę gazową. Ciężarówki przywoziły kamienie z pobliskich kamieniołomów w Tenczynie. Koparka wypełniała nimi wyrwę. Roboty trwały cały dzień. - Trzeba było ze zrozumiałych względów wstrzymać tam ruch samochodowy - dodaje burmistrz Kowalczyk. - Objazd do Osiedla Zarabie oraz Glisnego ma ok. 10 kilometrów. Będziemy robić wszystko, aby jak najszybciej zlikwidować wyrwę i aby jak najszybciej do osiedla Zarabie popłynął gaz.

Iga Michalec

"Dziennik Polski" 2006-03-31

Autor: ab