Zapraszamy do rezerwatu Obrożyska
Treść
Dziś propozycja dla amatorów dzikiego zwierza i pięknej, niczym nieskażonej przyrody. Wybierzemy się na spacer do położonego na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego lasu lipowego Obrożyska. Aby do niego dotrzeć musimy wybrać się do równie atrakcyjnej Muszyny. Do dyspozycji mamy z Nowego Sącza pks (bilet 6,70 zł) lub pociąg (9 zł). Godzinna trasa z Nowego Sącza do słynącej z wód mineralnych miejscowości wiedzie wzdłuż granicy polsko słowackiej, którą wyznacza rzeka Poprad. Po drodze mijamy nazywany "średniowieczną perłą Beskidu" Stary Sącz, uzdrowiskową Piwniczną, Wierchomlę i Żegiestów. W Muszynie warto zatrzymać się na chwilę, zwiedzić ruiny zamku z XIV w. należącego niegdyś do starostów "Państwa Muszyńskiego", zabytkowy kościół z XVII w. z rzeźbami gotyckimi, a także obowiązkowo napić się wody mineralnej. Potem możemy wyrwać się z cywilizacyjnego zgiełku i ruszyć do rezerwatu. Najdogodniejsze dojście znajduje się od ul. Lipowej. Samochód można zaparkować przy domu wczasowym "Marathon Hotel * Spa" położonym w odległości 1,5 km od centrum miasta. Wejście do rezerwatu jest bezpłatne. Wielkość grupy zwiedzających nie powinna przekraczać 15 osób. Spacer po specjalnie wyznaczonych ścieżkach zajmie nam ok. 3 godz. Po drodze mijamy 7 przystanków, przy każdym z nich znajduje się tablica, informująca jak poruszać się po ścieżce i co godnego uwagi możemy zaobserwować, warto jednak wybrać się do lasu z przewodnikiem. Wszystkim wycieczkowiczom radzę zachować ciszę, dzięki temu będziemy mieli okazję zobaczyć wiele unikalnych gatunków zwierząt. Las lipowy Obrożyska zamieszkują m. in. rysie, żbiki, jelenie, dziki, a nawet wilki - tych ostatnich prosimy nie drażnić. Z gadów mamy szansę spotkać salamandry, traszki górskie i wodne, jaszczurki, uważajmy jednak na żmije. Niewątpliwą atrakcją rezerwatu jest jego drzewostan. Wiek pojedynczych drzew sięga nawet 200 lat. Dominuje - co oczywiste - lipa, rosną tu także buki, świerki, jodły, kępy modrzewia polskiego, a także piękne okazy puszczańskiego jawora. Część rezerwatu znajduje się pod ścisłą ochroną, niech nie dziwią więc powalone, zmurszałe drzewa. Z lasu wychodzimy do miejsca, z którego rozpoczęliśmy spacer. Życzymy ładnej pogody i wielu przygód. (AD) "Dziennik Polski" 2007-07-25
Autor: wa