Zarobek za miedzą
Treść
NOWY SĄCZ. Duże zainteresowanie pracą w polsko-słowackiej strefie przygranicznej
Bezrobotni Polacy i Słowacy są gotowi codziennie jeździć za granicę do pracy, byle mieć zatrudnienie. Z pomocą przychodzą im urzędy pracy w Nowym Sączu i Starej Lubowni.
W najbliższym czasie w Zakładzie Zamiejscowym Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Nowym Sączu powstanie punkt informacyjny o zatrudnieniu na terenach przygranicznych na Słowacji. To efekt współpracy biur pracy polskich i słowackich. Realizują one program współpracy od dwóch lat. Po obu stronach granicy odbywały się spotkania informacyjne, podjęto już kształcenie zawodowe przyszłych pracowników. Rozpoznawano rynek pracy.
Z sondaży w firmach znajdujących się na terenie Nowego Sącza, Gorlic, słowackiego Bardejowa i Starej Lubowni wynika, że przedsiębiorcy także chętnie widzieliby dobrze wyszkolonych cudzoziemców. Wczoraj przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Pracy z Krakowa w nowosądeckim "Sokole" przedstawili te informacje sporej grupie bezrobotnych, którzy chcą się szkolić, by móc pracować za granicą za słowackie korony. Przedstawiono programy, które nieodpłatnie mogą im dopomóc zyskać odpowiednie kwalifikacje.
- Ankietowaliśmy głównie mieszkańców wsi. Z 750 osób aż 550 godzi się na ryzyko pracy po drugiej stronie granicy. Ludzie chcą się kształcić, zdobywać wiedzę ekonomiczną, praktyczną umiejętność obsługi komputera - poinformowała Janina Strzałka z WUP w Nowym Sączu.
Z sondaży w firmach znajdujących się na terenie Nowego Sącza, Gorlic, słowackiego Bardejowa i Starej Lubowni wynika, że przedsiębiorcy także chętnie widzieliby dobrze wyszkolonych cudzoziemców. Wczoraj przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Pracy z Krakowa w nowosądeckim "Sokole" przedstawili te informacje sporej grupie bezrobotnych, którzy chcą się szkolić, by móc pracować za granicą za słowackie korony. Przedstawiono programy, które nieodpłatnie mogą im dopomóc zyskać odpowiednie kwalifikacje.
- Ankietowaliśmy głównie mieszkańców wsi. Z 750 osób aż 550 godzi się na ryzyko pracy po drugiej stronie granicy. Ludzie chcą się kształcić, zdobywać wiedzę ekonomiczną, praktyczną umiejętność obsługi komputera - poinformowała Janina Strzałka z WUP w Nowym Sączu. - W najbliższym czasie wydamy publikację "Praca za miedzą". Będzie to informator o ofertach pracy i sposobach jej poszukiwania.
Zwracając się do bezrobotnych, szef krakowskiego WUP Andrzej Martynuska powiedział:
- Państwu realizacja tych programów może się wydawać czymś dziwnym, skoro rejony przygraniczne mają zarówno w Polsce, jak i na Słowacji, największy wskaźnik bezrobocia. Jednak z kontaktów z pracodawcami widać wyraźnie, że, gdy chodzi o kadrę, nie mają tego, co chcą. Dlatego chcielibyśmy bezpłatnie pomóc wam w uzyskaniu takiego poziomu wyszkolenia, by każdy mógł sprostać ich oczekiwaniom.
W dalszym ciągu spotkania przedstawiono zebranym program "Eures", czyli sieć współpracy instytucji zajmujących się zatrudnieniem.
Wojciech Chmura,
"Dziennik Polski" 2006-03-21
Autor: ab