Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Złodzieje "komórek"

Treść

NOWY SĄCZ - W Nowym Sączu i okolicach nasiliły się w ostatnich dniach kradzieże telefonów komórkowych. Ofiarami są najczęściej uczniowie w wieku od 12 do 17 lat. Złodzieje zdobywają je na tzw. wyrwę, albo dopuszczając się klasycznego rozboju.



W Nawojowej do 17-letniego chłopaka podeszło dwóch niewiele starszych rówieśników i zażądali, by oddał im aparat. Telefon był wart 240 zł. Chłopak nie zastanawiał się ani chwili. Aparat zmienił właściciela. Mimo to zaczepiony został uderzony w twarz z tzw. główki. Sprawcy zagrozili mu jeszcze nożem. "Komórkę" stracił również 15-latek z Dąbrowej. W Wielogłowach podeszło do niego dwóch nieznajomych młodych ludzi, przytrzymali go za ręce i odebrali telefon o wartości 300 zł.


- Coraz więcej rodziców wyposaża swoje pociechy w "komórki". Ma to dobre i złe strony - mówi nadkom. Elżbieta Mężyk, rzecznik prasowy sądeckiej policji. - Rzeczą dobrą jest to, że rodzic ma stały kontakt z pociechą. Zdarza się jednak, że złodzieje kradną uczniom telefony. Młodzież często chwali się kolegom z posiadanego aparatu, rozmawia na ulicy. W taki sposób bardzo łatwo go utracić. Wystarczy, żeby złodziej podbiegł i wyrwał go z ręki.


Policja apeluje, żeby - jeśli to nie jest konieczne - nie wyciągać "komórek" na ulicach. W Komendzie Miejskiej Policji w Nowym Sączu przy ul. Szwedzkiej (pokój 222, tel. 442-41-61) można oznakować aparat. Warto też odpisać jego numer identyfikacyjny.


(MIGA)

"Dziennik Polski" 2005-01-12

Autor: kl