Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Złoty interes dla miasta

Treść

Gdyby zakonnicom z krakowskiego zgromadzenia sióstr Wincentego a Paulo udało się uzyskać prawo własności do parceli przy ul. Piłsudskiego, o którą ubiegają się za utraconą nieruchomość w Krakowie, niewykluczone że powstałby w Nowym Sączu kolejnyÉ supermarket - twierdzą sądeccy radni z klubu Prawica. Jeśli natomiast działkę tą dostanie miasto, będzie na niej park technologiczny, który przyczyni się do rozwoju przedsiębiorczości.
O sprawie, która nabiera rumieńców, pisaliśmy kilka dni temu.

Idealna parcela

W poprzednim planie zagospodarowania przestrzennego, który stracił ważność w 2002 roku, teren przy ul. Piłsudskiego był zarezerwowany pod budynek wielkopowierzchniowy. Radni obawiają się, że gdyby starania zakonnic zakończyły się sukcesem, ich pełnomocnik namówiłby siostry do sprzedaży parceli idealnej pod hipermarket.

To tylko jeden z argumentów, jakim Prawica broni słuszności podjętej na ostatniej sesji uchwały, mocą której radni wyrazili zgodę na zamianę miejskiego budynku po byłym internacie Technikum Samochodowego na działkę Skarbu Państwa zlokalizowaną przy ul. Piłsudskiego. Problem zamiany nieruchomości podzielił radę. Przeciwnicy (Porozumienie Sądeckie i Liga Polskich Rodzin) przekonywali, że z decyzją trzeba poczekać aż wyjaśni się sprawa własności parceli, o którą starają się zakonnice.

Zwolennicy (Prawica i SLD) zwracali uwagę na fakt, że wymiana tańszej nieruchomości przy ul. Rejtana (około1,5 mln zł) na droższą przy Piłsudskiego (około 5 mln zł), to złoty interes i trzeba się spieszyć by dobić targu z wojewodą.

Pismo do prezydenta

Oliwy do ognia dołożyło pismo od pełnomocnika zakonnic Marka Piotrowskiego adresowane do prezydenta miasta. Pisał on, że teren przy ul. Piłsudskiego jest przedmiotem postępowania regulacyjnego i nie można nim w rozporządzać.

- Radni nie rozporządzili mieniem, do którego prawa roszczą sobie zakonnice. Adresatem wystąpień zakonnic jest Skarb Państwa i wojewoda - mówi Jerzy Wituszyński, szef klubu Prawica. - Poza tym pismo od pełnomocnika nie zostało zatajone, jak twierdzą niektórzy koledzy z Rady Miasta. O wniosku sióstr skierowanym do wojewody mówiła w uzasadnieniu uchwały wiceprezydent Zofia Pieczkowska, wspomniał też o nim w interpelacji radny Maciej Kurp.

Prawa zabezpieczone

Z informacji jakie posiada Jerzy Wituszyński wynika, że wbrew temu, co pisze pełnomocnik zakonnic, w sprawie działki nie toczy się żadne postępowanie.

- Siostry nie były właścicielkami tej nieruchomości, jedynie wskazały ją jako potencjalny ekwiwalent za zupełnie inne mienie wywłaszczone na terenie Krakowa - mówi Wituszyński. - Nie ma też podstaw by obawiac się, że po zmianie właściciela lokatorzy z budynku przy ul. Rejtana będą musieli się wyprowadzać: nabyte prawa Schroniska Młodzieżowego i Sądeckiej Wyższej Szkoły Zawodowej zostaną zabezpieczone, a w przyszłorocznym budżecie zapewnimy kwotę potrzebną na przygotowanie dokumentacji dotyczącej parku technologicznego. Przy podejmowaniu decyzji kierowaliśmy się wyłącznie interesem miasta.

Iwona Kamieńska

"Gazeta Krakowska" 2005-01-05

Autor: kl