Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Zwycięzcy naszego plebiscytu

Treść

Artur Kruszyński z OSP Tymbark i Tomasz Kaptur z JRG Limanowa, z pochodzenia tymbarczanin, to dwaj zwycięzcy naszego plebiscytu. Obaj mają po 25 lat, obaj swoją przygodę ze strażą zaczynali w młodzieżowej drużynie pożarniczej. Artur w wieku lat dwunastu, Tomek - czternastu.



- Nie było w naszej rodzinie strażackich tradycji, ja jestem pierwszy - mówi Artur, który zapewnia, że działalność w OSP traktuje jako zaszczyt i przyjemność. - Pewnego dnia wraz z kolegami wpadliśmy na pomysł, by wstąpić w szeregi strażackiej braci i tak to się zaczęło... Nie ukrywam, że ten plebiscyt i to wyróżnienie to również wielki zaszczyt i wielka przyjemność, za które Czytelnikom "Dziennika Polskiego" bardzo dziękuję.

Inaczej rzecz miała się z Tomkiem, który już w drugiej klasie liceum zdecydował, że pomoc ludziom będzie jego zawodem. - Dziadek i ojciec byli strażakami i choć nikt mnie do tego nie zmuszał - postanowiłem kontynuować tę tradycję - opowiada. - Najpierw w młodzieżowej drużynie pożarniczej, potem - jako strażak zawodowy. W liceum wiedziałem już, że następnym krokiem będzie szkoła aspirantów.

Strażak musi być psychicznie odporny, każdego prędzej czy później czeka z tej odporności sprawdzian. Egzamin nie ominął więc i Tomka. - Choć upłynęło już dużo czasu, pamiętam tę akcję jak dziś - opowiada. - To był dramat. Mszana, samochód wbity w drzewo, cztery młode osoby nie żyją... Przeżycie dla mnie straszne.

Tomek zdał ten egzamin. Więcej - wtedy przyszła refleksja, że wszędzie wokół ludzie czekają na pomoc. Jego pomoc. I że tej pomocy im nie odmówi.

- Po studiach w Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie na Tomka czeka dyplom inżyniera i stopień młodszego kapitana. - Wiem jedno - mówi nasz laureat. - Nigdy nie będę chciał usiąść za biurkiem. Moim powołaniem jest niesienie pomocy podczas akcji.

- Dziękując Czytelnikom "Dziennika Polskiego" za głosy nasz laureat podkreśla, że wyróżnienia nie traktuje indywidualnie, że dedykuje je i dzieli się nim ze swoimi kolegami. - Praca strażaka to praca w grupie. Sekcja, drużyna, zastęp. Trzeba działać razem, by skutecznie pomagać innym...

(pit) , "Dziennik Polski" 2007-04-20


Autor: ea